
Tekst piosenki
[Intro]
Yo, ej
A były takie czasy…
Miasteczko Twin Peaks
Ej, ej, ej, ha, ha
[Refren]
A były takie czasy, gdy nie mieliśmy wiary
Gdy nie mieliśmy trasy, gdy nie mieliśmy kasy
Byliśmy pojebani i wszyscy nas kochali (wszyscy)
Były takie tygodnie, gdy nie mieliśmy marzeń
I żyliśmy jak wilki, jak w krainie Muminków
I dopadła nas Buka i nikt nas nie chciał słuchać
Były takie momenty, że chlałem jak jebnięty
Gubiłem dokumenty i każdy się uśmiechał
Byliście tacy sami, wszyscy się uśmiechali
A były takie lata, kiedy odchodził tata
Nie byłem na plakatach, a teraz jest mi szkoda
Czas płynie tak jak woda (yo), jak wóda na ogrodach (yo, ej)
[Zwrotka]
Wszystko zajebane lodem tak jak moja tundra
Liczę tygodnie, kiedy nie wychodzę z tego bunkra
Zaraz trzydzieści pięć, a przed chwilą była studniówka
Był krawat z Kubusiem Puchatkiem i stłuczona wódka
Lubię do schabowego dokroić sobie ogórka
Chciałbym owczarka niemieckiego ze schroniska, Burka
Mam całe stado świnek morskich, Potwory i spółka
I męczą mnie tu każdej nocy tak jak chora córka
Pamiętam czasy Grona i miałem wtedy Epulsa
I kupowałem z karty mamy konto extreme, kurwa
W sklepiku szkolnym zawsze była zajebista bułka
Gumy za dziesięć groszy i pyszna, kremowa rurka
Były wuefista lubił basket, a nie piłkę nożną
Wtedy się szanowało, nie jebało panią woźną
Się spotykałem wtedy w parku z nią o siódmej rano
A od kolegi ministranta po mszy brałem siano
Kupiłem „Na szlaku po czek” od V’a na Myspace’ie
Nigdy nie piłem, no a nagrałem „Szampan na wejście”
Nie wiem, kto mi kiedyś zabrał tamte wszystkie lata
Nie wiem, kiedy to minęło, nienawidzę świata
I jak kocham kogoś szczerze, to wybaczę wszystko
Dlatego szanuj kogokolwiek, kogo trzymasz blisko
(Kogokolwiek, kogo trzymasz blisko)
[Przejście]
Ciągle jestem jak dziecko we mgle, jak dziecko we mgle
Ciągle jesteś jak dziecko we mgle, chcesz tego, czy nie
Ciągle jestem jak dziecko we mgle, jak dziecko we mgle
Ciągle jesteś jak dziecko we mgle, chcesz tego, czy nie
[Refren]
A były takie czasy, gdy nie mieliśmy wiary
Gdy nie mieliśmy trasy, gdy nie mieliśmy kasy
Byliśmy pojebani i wszyscy nas kochali
Były takie tygodnie, gdy nie mieliśmy marzeń
I żyliśmy jak wilki, jak w krainie Muminków
I dopadła nas Buka i nikt nas nie chciał słuchać
Były takie momenty, że chlałem jak jebnięty
Gubiłem dokumenty i każdy się uśmiechał
Byliście tacy sami, wszyscy się uśmiechali
A były takie lata, kiedy odchodził tata
Nie byłem na plakatach, a teraz jest mi szkoda
Czas płynie tak jak woda, jak wóda na ogrodach
[Outro]
Jakie życie, taki rap, kurwa
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Tekst piosenki jest pełen nostalgii i refleksji nad przeszłością. Narrator wspomina różne etapy swojego życia – od beztroskich, chaotycznych czasów młodości, przez momenty pełne błędów i szaleństwa, aż po obecne chwile przepełnione świadomością upływu czasu i tęsknotą za utraconą niewinnością. To opowieść o dorastaniu, trudnych relacjach i próbie odnalezienia swojego miejsca w świecie.
W refrenie podkreślone są czasy, gdy narrator i jego otoczenie nie mieli nic – ani pieniędzy, ani wiary, ani planów na przyszłość. Żyli chwilą, byli „pojebani”, ale wszyscy ich kochali. Jednak w tej beztrosce i dzikiej wolności czaiły się trudności, które symbolizuje postać Buki z „Muminków” – coś groźnego i nieuniknionego, co przyniosło izolację i utratę słuchaczy.
W zwrotce narrator powraca do wspomnień – zarówno tych radosnych, jak szkolne przygody i pierwsze miłości, jak i bolesnych, jak śmierć ojca czy poczucie, że czas bezpowrotnie minął. Opisuje codzienność w pełnej detali retrospekcji: od zwykłych gum do żucia w szkolnym sklepiku, przez młodzieńcze doświadczenia z muzyką, aż po refleksję nad dorosłością i trudnościami życia.











Komentarze (0)