Tekst piosenki
[FLETCH]
One, two, three, four
Crooked smile in the campfire light
Eyes like emeralds in the moonlit skies
She don’t notice but she shines so bright
She’s confident but part of her is terrified
She thinks no one gets it, but I do
The highs and lows we’ve both been through
Waiting for someone to see it, too
Maybe tomorrow
We’ll wake up on the bright side
Chase away all the dark nights
And find a way to hope
Maybe tomorrow
We’ll feel something so brand new
Leave our past in thе rear view
Say it’s gonna get bеtter
Maybe tomorrow, tomorrow (Maybe tomorrow)
Maybe tomorrow, tomorrow (Maybe tomorrow)
Felt like I was in a world alone
’Til I found a part of it to call my own
Missing moments when I kept my eyes closed
But you can make the strangest places feel like home
You got all my colors running true
The highs and lows we both been through
I finally found someone to see it, too, well
Maybe tomorrow
We’ll wake up on the bright side
Chase away all the dark nights
And find a way to hope
Maybe tomorrow
We’ll feel something so brand new
Leave our past in the rear view
Say it’s gonna get better
Maybe tomorrow, tomorrow
Maybe tomorrow, tomorrow
Oh, it all happens for a reason
The alchemy of heartbreak turned to gold
What’s round the corner, I won’t fear it
’Cause I’m not alone
I know tomorrow
We’ll wake up on the bright side
Chase away all the dark nights
And find a way to hope
I know tomorrow
We’ll feel something so brand new
Leave our past in the rear view
And say it’s gonna get better
I know tomorrow, tomorrow
I know tomorrow, tomorrow (I know tomorrow)
Tłumaczenie piosenki
Raz, dwa, trzy, cztery
Krzywy uśmiech w blasku ogniska
Oczy jak szmaragdy na rozgwieżdżonym niebie
Ona tego nie zauważa, ale promienieje tak jasno
Jest pewna siebie, ale część niej jest przerażona
Myśli, że nikt tego nie rozumie, ale ja rozumiem
Wzloty i upadki, przez które oboje przeszliśmy
Czekając, aż ktoś też to dostrzeże
Może jutro
Obudzimy się po jasnej stronie
Przegonimy wszystkie ciemne noce
I znajdziemy drogę do nadziei
Może jutro
Poczujemy coś zupełnie nowego
Zostawimy przeszłość w lusterku wstecznym
Powiemy, że będzie lepiej
Może jutro, jutro (Może jutro)
Może jutro, jutro (Może jutro)
Czułam się, jakbym była sama na świecie
Aż znalazłam jego część, którą mogłam nazwać swoją
Tęskniłam za chwilami, kiedy miałam zamknięte oczy
Ale dzięki tobie nawet najdziwniejsze miejsca stają się domem
To dzięki tobie wszystkie moje barwy nabierają prawdziwego blasku
Wzloty i upadki, przez które oboje przeszliśmy
W końcu znalazłam kogoś, kto to też dostrzega, cóż
Może jutro
Obudzimy się po jasnej stronie
Przegonimy wszystkie ciemne noce
I znajdziemy drogę do nadziei
Może jutro
Poczujemy coś zupełnie nowego
Zostawimy przeszłość w lusterku wstecznym
Powiedz, że będzie lepiej
Może jutro, jutro
Może jutro, jutro
Oh, wszystko dzieje się z jakiegoś powodu
Alchemia złamanego serca zamieniła się w złoto
Cokolwiek czeka za rogiem, nie będę się tego bać
Bo nie jestem sama
Wiem, że jutro
Obudzimy się po jasnej stronie
Przegonimy wszystkie ciemne noce
I znajdziemy drogę do nadziei
Wiem, że jutro
Poczujemy coś zupełnie nowego
Zostawimy przeszłość w lusterku wstecznym
I powiedz, że będzie lepiej
Wiem, że jutro, jutro
Wiem, że jutro, jutro (Wiem, że jutro)
Analiza piosenki
Utwór dowodzi, że nadzieja nie jest naiwnym zaprzeczeniem trudności, ale ciężko zdobytą wiarą, która pojawia się, gdy ktoś w końcu rozumie twoje wzloty i upadki – i postanawia zostać. „Tomorrow” to utwór o ciężko zdobytej nadziei, która pojawia się, gdy dwie osoby naprawdę się dostrzegają. Zaczyna się od obserwacji – jedna osoba dostrzega ukryty strach drugiej – a kończy wspólnym potwierdzeniem, że przyszłości, jakkolwiek niepewnej, stawimy czoła razem.
„Tomorrow” dowodzi, że nadzieja nie jest naiwnym optymizmem, który zaprzecza ciemności. To odwaga, by wierzyć w lepsze jutro, bo nie mierzysz się z nim już sam. Światło ogniska, krzywy uśmiech, wspólne wzloty i upadki – to nie tylko poetyckie detale, to architektura relacji, która sprawia, że przyszłość jest mniej przerażająca.
Końcowe „Wiem, że jutro” to nie przepowiednia, to obietnica – przysięga złożona sobie nawzajem, że cokolwiek nadejdzie, stawią temu czoła razem. A w tej obietnicy ciemność traci swoją moc. Przyszłość staje się nie źródłem strachu, ale horyzontem możliwości.












Komentarze (0)