
Tekst piosenki
– Chodziłeś po dolinach i ogrodach
Najdoskonalszy swego władcy twór
Kwiatowy pył osiadał ci na stopach
Twarz chłodził tresowany wiatr
Zwierzęta grzały cię puszystą sierścią
W źrenicy tańczył strumieni błysk
A w zamian za to tylko posłuszeństwo
Uległość wobec Pana
Więcej nic
Tylko pokora wobec bezwzględnego nieba
Miłość do tego tylko co potrzeba
A ja nie mogłam bezczynnością żyć upojną
I zrobiłam to czego nie wolno
– Zrobiłaś – to się daje odczuć
Kaleczę sobie palce na kamieniach
A plecy jeszcze czują Archanioła miecz
I płaczesz idąc w dół po zboczu
U mojej szyi płaczesz ze zmęczenia
I nie masz nawet sił na starcie brudnych łez
– Dałam ci rozkosz
– Dałaś ból
– Dałam ci dumę
– I wstyd
– Więc powiedz po co jeszcze każesz mi iść z sobą
Skoro nie cierpisz mnie i drwisz?
– Utraciłem raj
– Więc po bezdrożach pójdziesz nie czekając cudu
– Utraciłem raj
– I będziesz walczył o każdy życia dzień
– Utraciłem raj
– Na próżno czekać będziesz końca swoich trudów
– Utraciłem raj
– Nie będziesz miał nikogo oprócz mnie
– Utraciłam raj
– Do końca nie zapomnę ci tej winy
– Utraciłam raj
– Będziesz cierpiała razem ze mną licząc dni
– Utraciłam raj
– I będę bił cię będę krzywdził bez przyczyny
– Utraciłam raj
– Jesteś słabością moją więc mi dodaj sił
– Pomóż mi przejść przez strumień
Rękę daj
– Utraciliśmy
Utraciliśmy
Utraciliśmy
Raj
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Utwór jest częścią albumu koncertowego Raj z programem inspirowanym opowieściami biblijnymi.
Podobnie jak w Raju utraconym Miltona, następstwem buntu Szatana (Strącenie aniołów, Władca ciemności) jest grzech pierwszych ludzi. Ewa zrywa owoc z Drzewa Poznania Dobra i Zła i dzieli go z Adamem. Konsekwencje sprzeciwu wobec boskiej woli stanowią wygnanie z Ogrodu Eden, tułaczka po ziemi oraz śmierć.
Wygnanie z raju posiada formę dialogu pomiędzy Adamem i Ewą, do którego dochodzi bezpośrednio po opuszczeniu Edenu. Oskarżana przez Praojca o skuszenie do grzechu, Pramatka broni swojej decyzji. Nie mogła znieść raju, postrzeganego jako swego rodzaju złota klatka, i postanowiła wybrać wolność – nawet za cenę trudu, znoju i śmierci (A ja nie mogłam bezczynnością żyć upojną / I zrobiłam to czego nie wolno).
Ewa przekonuje, że poprzez zerwanie owocu dała Adamowi dumę i niezależność, ten jednak oskarża ją o ból i wstyd. Ostatecznie jednak pragnie dzielić z nią cierpienia wygnania i dochodzi do wniosku, że – mimo odpowiedzialności kobiety za grzech – powinni wspólnie ofiarować sobie wsparcie (Pomóż mi przejść przez strumień / Rękę daj).
Utwór możemy odczytać jako metaforę dylematu pomiędzy bezpiecznym życiem w kłamstwie a buntem, który daje wyzwolenie za cenę bólu. Czyżby kolejne nawiązanie do realiów raju Polski Ludowej?












Komentarze (0)