Tekst piosenki
[Verso 1]
Ossos, gritos
Versos bíblicos
Eu não esqueço
O dia em que eu te vi sair
Lápis, tremo
E eu nego, reescrevo
Eu não processo
O dia em que eu te vi sair
[Refrão]
Vai ver, eu poderia escrever alguma coisa
Que mudaria o rumo cruel dessa história
Pra te ter aqui
Vai ver, o tempo pare e gire o mundo ao inverso
E na realidade desses novos versos
Eu te veja aqui
[Verso 2]
Crio cenas
Domingo na mesa
O sol bеijando a Bela
Quem vai dizer a еla
Que não somos nós aqui?
Eu acredito nas palavras
Pontes inventadas me interessam mais
Eu sei manipular as linhas
Fecho suas feridas com pontos finais
Dispenso a verdade, tão fria e tão crua
A vida é linda, mas prefiro ainda literatura
[Refrão]
Vai ver, eu poderia escrever alguma coisa
Que mudaria o rumo cruel dessa história
Pra te ter aqui
Vai ver, o tempo pare e gire o mundo ao inverso
E na realidade desses novos versos
Eu te veja aqui
[Ponte]
E se eu pudesse mudar tudo com tinta?
Só pra não me recompor
Andar exposto com os meus vazios
Crescer ao redor
Há uma mesa, nela se senta
A nossa família, o sol na cortina, e você aqui
Eu não vou, eu não vou, eu não vou
Eu não processo não
[Saída]
Ossos, gritos
Eu nego, re-escrevo
O sol beijando a Bela
Quem vai dizer a ela
Que não somos nós aqui?
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Projekt ten otwiera nowy rozdział w karierze artysty, zamykając tetralogię opartą na czterech żywiołach natury, które charakteryzowały jego cztery pierwsze albumy: „Lobos (tłum. Wilki)”, „Anti-Herói (tłum. Antybohater)”, „Pirat” i „SUPER”.
„Literatura” reprezentuje odzyskanie sprawczości poprzez słowo pisane. Jão konfrontuje się z brutalnym, niezmiennym faktem straty – odejściem ukochanej osoby – i odmawia zaakceptowania jego ostateczności. Zamiast tego przepisuje rzeczywistość, konstruując równoległy wszechświat, w którym język nie opisuje świata, lecz go zastępuje.
Tytuł jest zwodniczo prosty: literatura nie dotyczy książek, dotyczy mocy fikcjonalizacji istnienia, narzucania chaosowi porządku narracyjnego i wyboru pięknego kłamstwa zamiast okrutnej prawdy. To ostateczna obrona artysty przed żalem – suwerenny akt sprawiania, by świat mówił to, co on potrzebuje, by mówił.
„Literatura” to manifest artysty, który jest jednocześnie listem miłosnym i mową pogrzebową. Artysta przyznaje, że jego projekt jest daremny, ale mimo to go realizuje. Okrucieństwo rzeczywistości nie zostaje pokonane, zostaje po prostu wypowiedziane. Ukochana odeszła, ale on „widzi ją tu” w rzeczywistości nowych wersów. Rodzina jest rozbita, ale on może ją zjednoczyć przy niedzielnym stole. Prawda jest zimna i surowa, ale on woli literaturę.
Jão nie prosi o zmianę świata, zmienia opowieść o świecie. To jest ostateczna moc i ostateczna tragedia artysty: może tworzyć nieskończone światy, ale nie może w nich żyć. Ukochana pozostaje fikcją, rodzina pozostaje fantazją, a ołówek drży w jego dłoni. A jednak pisze dalej, bo przestać pisać to zaakceptować zimną, surową prawdę – i z całą mocą swojej sztuki oświadczył, że woli kłamstwo. W tym wyborze nie znajduje spokoju, lecz sprawczość. A w obliczu nieznośnej straty sprawczość sama w sobie jest swego rodzaju zbawieniem.












Komentarze (0)