
Tekst piosenki
Chciej, ja błagam chciej
Być stale przy mnie
We snach mnie chować
Chciej, ja błagam chciej
Rozjaśniać oczy
Przez mrok mnie prowadź
Czasem bywam niczym sztorm
Fale brzegi rwą
Ty to możesz wstrzymać
Więc błagam Cię – chciej!
Ja błagam chciej
Ja błagam chciej!
Bez słów…
Chciej, ja błagam chciej
Rozpalać serce
I krew kotłować
Chciej, ja błagam chciej
Być moją drogą
We snach mnie chować
Czasem bywam niczym sztorm
Fale brzegi rwą
Ty to możesz wstrzymać
Więc błagam Cię – chciej!
Ja błagam chciej
Ja błagam chciej!
Bez słów…
Chciej, ja błagam chciej!
Ja błagam chciej!
Być ze mną!!!
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Jeżozwierz” to miłosne wyznanie człowieka doświadczonego przez los. Lipa śpiewa tutaj o sobie, samemu czując się jak tytułowy zwierzak. Ma swoje „kolce”, bywa trudny w obyciu, ale jeśli kocha, to robi to całym sercem. Potrzebuje kobiety, która będzie w stanie wytrzymać jego charakter i da radę trwać przy nim w jego najtrudniejszych chwilach. Zwraca się więc do swej ukochanej, błagając ją o to, by kochała go pomimo wszystkich jego słabości.
Może i jeszcze nie raz pokaże się z tej gorszej, porywczej strony, ale nie potrafi tego w sobie okiełznać. Jakkolwiek zły by nie był, nie oznacza to wcale, że nie potrafi kochać. Po prosu życie przytłacza go czasem zbyt mocno i nie wytrzymuje tego napięcia, więc jego frustracja wylewa się na zewnątrz. Czuje się wobec tego bezradny, nie wie czy kiedykolwiek uda mu się jakoś „naprawić”, bo bardziej traktuje swój gniew jako część własnej natury.
Chce jednak, by jego ukochana wiedziała że pomimo wszystkich jego wad, kocha ją nad życie i potrzebuje jej. Może i w ich życiu czasem przychodzi „sztorm”, ale zawsze po nim znów stają na nogi, szczęśliwi i silniejsi niż przedtem. Dlatego wokalista nie chce, by kiedykolwiek jego usposobienie odrzuciło jego partnerkę. Nawet jeśli czasem się tak nie zachowuje, to jest ona dla niego sensem jego życia.












Komentarze (0)