Tekst piosenki
[Verse 1]
Rolling down the freeway, master to the speed of light
Screaming up in the air, bursting through the night
No rest, I’ve stayed here too long, it’s time to move on
Reality’s a three way, a scenery defined
By tomorrow dubbed a mystery and the past just blurry lines
If there’s ever been injustice in my name, I bow unto blame
[Hook]
And you can give me everything I need this way
We’ll be loving till the first light of the day
[Chorus]
Set the world on fire with bittersweet desire
To chase away the night, let the whole world burn
Set the world on fire for bliss in sweet denial
Oblivion and peace, will you let me burn?
[Verse 1]
Drifting like a cast off, the shadows got it good
With constant companions, would that I could
Further afield my nemesis on stilts is gaining on me
So I crawl across the state line, to another state of being
Holding on for dear life to the better days I’ve seen
Long for the comfort of your loving arms, your passions, your charms
[Hook]
[Chorus]
Did you ever feel your love eclipse in the sun?
I give you the reason I’m still on the run
Disappear in the heavy glare of neon
[Hook]
[Chorus]
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Marko w jednym z wywiadów przyznał, że tworząc ten kawałek chłopaki z Poets Of The Fall chcieli poruszyć jednocześnie „i dusze i tyłki” słuchaczy. „Daze” jest więc z jednej strony hymnem na cześć szalonego, pozbawionego troski życia, jak i przypomnieniem o tym, że wszystko przemija i jest ulotne.
Widzimy tutaj wokalistę, który cały czas chce gnać przez świat, nie zatrzymując się w miejscu ani na chwilę. Potrzebuje stymulacji, mocnych wrażeń, bo wtedy właśnie czuje, że naprawdę żyje. Do tego pędu skłania go pragnienie, by chociaż na chwilę zatrzymać dla siebie czas, przestać dostrzegać nieunikniony koniec, jaki czeka na niego gdzieś w przyszłości. Wciąż ma wrażenie, że wszystko przecieka mu przez palce, przeszłość oddala się coraz bardziej, a przyszłość nigdy nie następuje, zmieniając się cały czas w uciekającą teraźniejszość.
Autor ze wszystkich sił próbuje odgonić od siebie te depresyjne myśli, oddając się przyjemnościom i jak najintensywniejszym przeżywaniu każdej chwili. Tylko bawiąc się tak, jakby nie miało być jutra, całkowicie zanurzając się w miłości, szaleństwie i zapomnieniu, ma szansę chociaż na chwilę odsunąć od siebie widmo przemijającego czasu. Może i tak jego starania skazane są na porażkę, ale tylko ta droga daje mu jakąś namiastkę nieśmiertelności, poczucie bezpieczeństwa przed wszystkimi zagrożeniami świata. Dla takich właśnie momentów żyje i dalej będzie ich rozpaczliwie szukał, jak najczęściej zamykając oczy na przygnębiającą go rzeczywistość.











Komentarze (0)