Tekst piosenki
[Chorus]
I don’t want to be your Jake from State Farm
I don’t want to be your eight-hundred call anymore
If you’re wanting my insurance, then you gotta earn it
I don’t want no half-price love
I don’t want to be your Jake from State Farm
And break someone’s heart
[Verse 1]
Why you always sound so formal on the phone?
Talkin’ kinda low, like you’re not alone
Guessin’ she’s around you
Puttin’ on her clothes, wonder if she knows
[Pre-Chorus]
Every night you’re in the kitchen
When she thinks you’re doing dishes
But she’s growing a suspicion
’Cause they’re still in the sink
Every mornin’ when she questions it
You get out of confessin’
’Cause you never ever mention you were talkin’ to me
[Chorus]
I don’t want to be your Jake from State Farm (Ooh)
I don’t want to be your eight-hundred call anymore (Ooh)
If you’re wanting my insurance, then you gotta earn it
I don’t want no half-price love
I don’t want to be your Jake from State Farm
And break someone’s heart
[Verse 2]
Don’t have any khakis or a collared shirt
No, I’ve never worked in customer support
I’ll never do your taxes, and I’m pretty sure that I sound like a girl
[Pre-Chorus]
Every night you’re in the kitchen
When she thinks you’re doing dishes
But she’s growing a suspicion
’Cause they’re still in the sink
Every mornin’ when she questions it
You get out of confessin’
’Cause you never ever mention you were talkin’ to me
[Chorus]
I don’t want to be your Jake from State Farm (Ooh)
I don’t want to be your eight-hundred call anymore (Ooh)
If you’re wanting my insurance, then you gotta earn it
I don’t want no half-price love
I don’t want to be your Jake from State Farm
And break someone’s heart
[Post-Chorus]
I don’t want to be your Jake from State Farm
I don’t wanna be
(I don’t want to be your Jake from State Farm)
I don’t want to be your Jake from State Farm
(I don’t want to be your eight-hundred call)
I don’t wanna be
Tłumaczenie piosenki
[Refren]
Nie chcę być twoim Jake’em z State Farm
Nie chcę już być twoim telefonem towarzyskim
Jeśli chcesz moje ubezpieczenie, musisz na nie zasłużyć
Nie chcę miłości za pół ceny
Nie chcę być twoim Jake’em z State Farm
I złamać komuś serca
[Zwrotka 1]
Dlaczego zawsze brzmisz tak formalnie przez telefon?
Mówisz trochę cicho, jakbyś nie był sam
Zgaduję, że ona jest obok ciebie
Zakłada swoje ubrania, zastanawiam się, czy ona wie
[Pre-Chorus]
Każdej nocy jesteś w kuchni
Kiedy myśli, że zmywasz naczynia
Ale ona nabiera podejrzeń
Bo wciąż są w zlewie
Każdego ranka, kiedy to kwestionuje
Wykręcasz się od odpowiedzi
Bo nigdy nie wspomniałeś, że ze mną rozmawiałeś
[Refren]
Nie chcę być twoim Jake’em z State Farm (Ooh)
Nie chcę już być twoim telefonem towarzyskim (Ooh)
Jeśli chcesz moje ubezpieczenie, musisz na nie zasłużyć
Nie chcę miłości za pół ceny
Nie chcę być twoim Jake’em z State Farm
I złamać komuś serca
[Zwrotka 2]
Nie mam spodni khaki ani koszuli z kołnierzykiem
Nie, nigdy nie pracowałam w obsłudze klienta
Nigdy nie rozliczę twoich podatków i jestem prawie pewna, że brzmię jak dziewczyna
[Pre-Chorus]
Każdej nocy jesteś w kuchni
Kiedy myśli, że zmywasz naczynia
Ale ona nabiera podejrzeń
Bo wciąż są w zlewie
Każdego ranka, kiedy to kwestionuje
Wykręcasz się od odpowiedzi
Bo nigdy nie wspomniałeś, że ze mną rozmawiałeś
[Refren]
Nie chcę być twoim Jake’em z State Farm (Ooh)
Nie chcę już być twoim telefonem towarzyskim (Ooh)
Jeśli chcesz moje ubezpieczenie, musisz na nie zasłużyć
Nie chcę miłości za pół ceny
Nie chcę być twoim Jake’em z State Farm
I złamać komuś serca
[Post-Chorus]
Nie chcę być twoim Jake’em z State Farm
Nie chcę być
(Nie chcę być twoim Jake’em z State Farm)
Nie chcę być twoim Jake’em z State Farm
(Nie chcę być twoim telefonem towarzyskim)
Nie chcę być
Analiza piosenki
Mimo że nadal coś do niego czuje, nie chce uczestniczyć w czymś, co krzywdzi innych i ją samą też powoli męczy. W tekście jest sporo ironii i humoru, ale pod tym wszystkim siedzi rozczarowanie. Padają żarty o „ubezpieczeniu” czy pracy na infolinii, ale chodzi o zwykły brak szczerości i zaangażowania. Ona nie chce już „połowy miłości”, ukrywania i wymówek. To trochę moment, w którym ktoś przestaje godzić się na bycie drugą opcją i zaczyna oczekiwać czegoś prawdziwego, nawet jeśli oznacza to odejście.











Komentarze (0)