Tekst dodał/a:
Autor tekstu
Tłumaczenie:
Autor tłumaczenia
Interpretacja:
Autor interpretacji Autor interpretacji

Tekst piosenki

[Intro]
Musimy to w końcu zrobić, no
Ej, słońce za oknem, FL Studio w oknie, oh
Dziesięć zegarków, dwanaście zegarków, garków z firmy ZE
(miszor, are we dreaming?)
Oh, ah (Ah)

[Refren]
Dwanaście zegarków trzeba było, bym się nie spóźniał
I wszystkie są still on my wrist
Ten ziom jest w szoku, że można rockować G-Shocka
I cieszyć się tak jak z AP
Cena ambicji to nie gość, co strzela do wszystkich
I później szukają go psy (Ah)
Weźmie zaliczki i później udaje, że błyszczy
I że jest wyższy niż Ty (Huh)
Wyższy niż był, gdy siedzieliście razem (Huh)
Wyższy, by dziś pytać: „gdzie jest Paweł?” (Ah)
Zniszczył go kwit, a nam zniszczył zabawę
Jest inny niż był, ale ja go naprawię
Damy ziomalom dziś wędkę, nie rybę
Bo to są ziomale i dadzą se radę (Ah)
Damy ziomalom dziś wędkę, niе rybę
Bo to są ziomale (Oh)

[Zwrotka]
Dwanaście zegarków na każdą okazję
Alе dosyć tanich, żeby nie mówili, że szastam
Że mam tyle hajsu, że trzeba mi zabrać
Bo wydaję, by mieć ponad stan
A nie wiedzą, że wydali sporo czasu na to
By się wkurwić, że hajs mam, ah
A dla mnie cenniejszy jest czas nasz
Więc nie przeznaczam go na was wrzask
Chcę dwanaście kobiet i wszystkie mieć na twarz
Dwanaście masek, jak zagra okazja
Wiem, że mam kasę, lecz dla mnie to standard
Jak jej nie macie, to chcecie mi wyrwać ją z gardła
Jedni giną z pragnienia, a inni toną w dostatkach
Skąd wiesz, że nie masz czegoś, co ja bym bardzo chciał
A to rzecz niematerialna?
Na ogonie siedzą mi pały
Dobrze, że nie stoją, bo przyszły dziewczyny (Ah)
Ja przyszedłem w dresach
I nie chciałbym, żeby widziały, że poprzestawiały mi tryby
Zakładały wszystko, oprócz tego, że będę miły
I że się dzisiaj polubimy (Ah)
Zakładały wszystko, oprócz kochającej rodziny
Tego jeszcze nie nauczyli
Zakładały wszystko, oprócz tego, czego nie lubię
Tego nie ma na YouTube-ie (Ah)
Mam fobie i gubię się w tym, co dziś robię i czuję
Wielu rzeczy nie rozumiem
Nie myślę, co by było gdyby, miałem być prawdziwy
Więc jestem, i co, skurwysyny?
Znowu słyszymy się w głośnikach twojej dziewczyny
Ale to już nie z mojej winy (Ah)
Wyrzygałem się na beacie — zwróciłem emocje
Lecz przerobiłem je na syte, ah (Ah)
Wymazałem ją z pamięci
Ale znowu włożyła płytę (A-a), ah (Ah)
Kiedyś bym przyjął, lecz dziś wyrzygałem
Bo stałem się C: typem
I chcę ciszę lub inny nośnik
Bez złych emocji, ale z życiem
Dwanaście masek na specjalną okazję
Nowy sort wybieramy co czwartek
Horyzont poszerzamy normalnie (Ah)
Nowy joint — lecimy na wakacje (Jo-jo—)
Lecz w mojej bańce
Nie samolotem na Maltę, mam już dość leżeć plackiem
Profesor — wykładamy tą prawdę
Kawę na ławę i rampy na blat ten (Ah)
Oni liczą na to, że zrobię rap ten, raptem
Będzie hitowe i zgarnie kabzę
Jednocześnie będzie nieprzypałowe i twarde
Ale w głowę wejdzie strasznie
Próbowałem tysiąc razy i wyszło może paręnaście
Namalowałem obrazy bez skazy
I wystawiłem je na aukcję — znasz mnie
Chciałem, by ludzie na ścianie mieli bohomazy
Za które tak strasznie dawniej
Goniła straż mnie, straszyła mnie
Że mnie zamknie w klatce, jak oprawcę
To nienormalne, ale normalność jest względna
Dla każdego inaczej pachnie (Pachnie)
Pcham punkty umiejętności w kombinatorykę (Ah, ah, ah)
Po to, żeby było mi łatwiej (Whoop)

[Refren]
Dwanaście zegarków trzeba było, bym się nie spóźniał
I wszystkie są still on my wrist (Ah)
Ten ziom jest w szoku, że można rockować G-Shocka
I cieszyć się tak jak z AP (Ah)
Cena ambicji to nie gość, co strzela do wszystkich
I później szukają go psy (Ah)
Weźmie zaliczki i później udaje, że błyszczy
I że jest wyższy niż Ty (Huh)
Wyższy niż był, gdy siedzieliście razem (Huh)
Wyższy, by dziś pytać: „gdzie jest Paweł?” (Ah)
Zniszczył go kwit, a nam zniszczył zabawę
Jest inny niż był, ale ja go naprawię
Damy ziomalom dziś wędkę, nie rybę
Bo to są ziomale i dadzą se radę (Ah, ah)
Damy ziomalom dziś wędkę, nie rybę
Bo to są ziomale (Oh)

Komentarze (0)