Tekst piosenki
[Intro]
(Ah, ah, ah, ah)
(Ah, ah, ah, ah)
(Ah, ah, ah, ah)
(22)
[Strofa 1]
E alla fine farò a gara col tempo
Quando anche fare 'sti soldi ne avrà perso di senso
Mi concederò ad un hobby dispendioso ed eccentrico
Guarderò i ricordi trascurati al presente
Io, bro, con mio padre ci facevo il presepe
Vedi, neanche lui in fondo è tutte cattiverie
Prima che scomparisse con Simo, la davo assieme
Ha fatto scazzi con tutti, ma a me ha sempre trattato bene
Dai calcetti all’Aquilone, le retate a Cеriano
Notti in strada a Cassano per un cazzo di spintone
Gli sbirri provinciali che si sеntono 'sto cazzo
Io lì con mio fra’ che dice: „Fattene una ragione”
Ricorderò tutto, nel dubbio ci faccio una canzone
Farò a gara col tempo, staffetta per sentirmi all’altezza
Di tutto il bene che mi ha dato questa vita di merda
Gang, gang, gang, gang, gang
[Ritornello]
Sento le voci della mia testa fare comunella
Sentirò di nuovo l’esigenza di uscire da me
Soffrirò di nuovo e di nuovo
Mi farà sentire più a modo
Quando prenderò il mondo, mi sembrerà più giusto
Ai miei blood sembrerà giusto
A Saronno gli sembrerà giusto
Io mi sentirò tale
[Strofa 2]
Questo lavoro mi ha portato fortuna come la canzone con Sayf
Certe cose, sì, è meglio se non le sai
Certe cose invece devi affrontarle, dovrei farlo in freestyle
Tutta la rabbia che hai, fanne buon uso, fratello
Eravamo tutto fumo, vendevamo solo quello
A fare spalla a spalla per un decennio
Ora ho vent’anni e la mia macchina fa da sola il parcheggio
Living dream, lo puoi fare anche te
Perché sono esattamente come te
Anche con questi jeans che fittan meglio dei Levi’s
Mio G, non sono Elvis, neanch’io mettevo denim
Stavo in tuta Red Devil dai tempi di Ronaldo
Forse sono basic, forse mi sto annoiando
Scrivo due ritornelli, finisce che la scarto questa (Oh, oh, oh)
[Ritornello]
Sento le voci della mia testa fare comunella
Sentirò di nuovo l’esigenza di uscire da me
Soffrirò di nuovo e di nuovo
Mi farà sentire più a modo
Quando prenderò il mondo, mi sembrerà più giusto
Ai miei blood sembrerà giusto
A Saronno gli sembrerà giusto
Io mi sentirò tale
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
W „Provinciali” Artysta spogląda wstecz na miejsce, z którego się wywodzi – nie z poczuciem wstydu czy samą tylko nostalgią, lecz ze świadomością, że prowincjonalny świat, który go ukształtował, jest źródłem wszystkiego, czym jest, i jedynym miejscem, w którym jego sukces może wydawać się „giusto (tłum. właściwy)”.
W języku włoskim słowo „provinciali” ma zazwyczaj wydźwięk pejoratywny – kojarzy się z ciasnotą umysłu, zacofaniem i brakiem wyrafinowania. Nazwanie kogoś provinciale to sposób na zlekceważenie go jako prostaka, nikogo znikąd. 22simba nadaje temu terminowi nowe znaczenie. Dla niego „provinciali” to nie obelga, lecz tożsamość. To świat Saronno, Cassano, Ceriano – małych miasteczek w okolicach Mediolanu, gdzie dorastał, gdzie wraz z ojcem budował szopkę bożonarodzeniową (presepe), gdzie z przyjaciółmi sprzedawał „fumo” (dym, czyli narkotyki) i gdzie „gli sbirri provinciali (tłum. prowincjonalni gliniarze)” wydawali się żartem. Być „prowincjuszem” oznacza pochodzić z konkretnego miejsca, mieć głębokie korzenie i dokładnie wiedzieć, skąd się wywodzi, nawet podróżując daleko w świat.
Trzeci akt albumu opisywany jest jako odzyskanie tej tożsamości: „powrót do źródeł i ponowne zawłaszczenie własnych korzeni, uznanie siebie za prowincjusza”. Ten utwór stanowi główną tezę owego aktu.
„Provinciali” to odpowiedź albumu na pytania postawione w utworach „Lontano” i „Miria”. W „Lontano” artysta pragnął uciec od sławy, która odebrała mu spokój, w „Miria” czuł się niegodny prostej mądrości swojej babci. W „Provinciali” nie rozstrzyga tych napięć, po prostu osadza je we właściwym kontekście. Sława, pieniądze, „soldi e mattoni” – to nie one są tu najważniejsze. Liczy się Saronno, liczy się jego krew, liczą się wspomnienia o ojcu – ze wszystkimi jego wadami – oraz noce spędzone na ulicach Cassano, w bójkach o byle co.
22simba powiedział o projekcie: „Album podzielony jest na trzy akty, ponieważ miałem za sobą bardzo dobrze przyjętą płytę [’La Cura, in nome di Miria’], która ukazywała tylko jedno z moich oblicz; czułem potrzebę zaprezentowania słuchaczom bardziej kompletnego dzieła. Chciałem stworzyć album kompleksowy, treściwy i rozbudowany – coś, czego wcześniej właściwie nie robiłem. Wcześniej zawsze dążyłem do stworzenia czegoś w rodzaju 'pamiątki’ – dzieła kameralnego, doskonałego i zwięzłego – zamiast próbować wyrazić pełnię swojej osobowości; być może po prostu nie byłem na to gotowy. Gdy poczułem, że nadszedł właściwy moment, musiałem nadać różnym aspektom mojej natury ramy, w których mogłyby znaleźć odzwierciedlenie i punkt wspólny. Stąd właśnie wziął się pomysł podziału całości na trzy części, które razem tworzą jedną, spójną narrację”.
„Płyta dzieli się na trzy akty, z których każdy odzwierciedla konkretny moment mojego życia. Pierwszy to moment 'szczytowy’ – chwila, w której czułem się nieco zagubiony, a jednocześnie osiągnąłem wysoki poziom muzyczny. Następnie przyszedł czas na drugi akt, będący centralną częścią albumu, w której zadawałem sobie pytanie, czy naprawdę pasuję do tego świata; trzecia część skłania do bardziej osobistej refleksji i poszukiwań w głębi duszy. Nie mówię fanom: 'bądźcie tacy a tacy’, lecz raczej: 'wsłuchajcie się we własne wątpliwości’ i 'szukajcie tego, co naprawdę daje wam szczęście’.
Raper wyjaśnił też znaczenie tytułu albumu: „Miria była moją babcią. Dorastałem z dziadkami w dzielnicy Quarto Oggiaro. Rodzice pracowali, więc – zwłaszcza w dzieciństwie – cały czas spędzałem z dziadkami. Byli dla mnie oparciem w najtrudniejszych chwilach, ale nie chciałem przywoływać pamięci o babci przez pryzmat traumy czy straty; zależało mi na pokazaniu lekcji życiowych, jakich udzieliła mi Miria – lekcji dotyczących wielu wartości moralnych. Przede wszystkim chodziło o przekonanie, że szczęście kryje się w absolutnej prostocie. Kiedy widzę ludzi szczęśliwych i pogodzonych z samymi sobą, uważam ich za najbardziej wyjątkowe osoby na świecie. Miria przez całe życie potrafiła docenić to, co miała, nie szukając niczego innego, a to całkowicie zmieniło moje spojrzenie na świat”.
„Album nosi jej imię, ale nie opowiada jej historii – takie podejście nie byłoby ani właściwe, ani pełne szacunku. Nie chciałem w żaden sposób czerpać korzyści z jej życiowych doświadczeń. W utworze 'Soldi e mattoni’ zaczynam mówić o miłości; w samym sercu płyty uczucie to staje się coraz wyraźniejsze, by ostatecznie znaleźć swoje apogeum w piosence 'Ti darò’. Utwory te zgłębiają temat relacji i wynikają z moich własnych przemyśleń, w których postać mojej babci stanowi swoisty 'symbol'”.












Komentarze (0)