
Tekst piosenki
[Verse 1: Frank Ocean]
And the peaches and the mangos
You could sell for me
What do you think my brain is made for
Is it just a container for the mind?
This great grey matter
Sensei replied, „What is your woman?
Is she just a container for the child?”
That soft pink matter
Cotton candy Majin Buu
Close my eyes and fall into you
My god she’s giving me pleasure
[Verse 2: Frank Ocean]
What if the sky and the stars are for show
And the aliens are watching live
From the purple matter?
Sensei went quiet then violent
And we sparred until we both grew tired
Nothing mattered
Cotton candy Majin Buu
Dim the lights and fall into you, you, you
My god giving me pleasure
Pleasure pleasure pleasure
Pleasure over matter
[Verse 3: André 3000]
Since you been gone
I been having withdrawals
You were such a habit to call
I ain’t myself at all had to tell myself naw
She’s better with some fella with a regular job
I didn’t wanna get her involved
By dinner Mr. Benjamin was sitting in awe
Hopped into my car; drove far
Far’s too close and I remember
My memories no sharp
Butter knife, what a life, anyway
I’m building y’all a clock, stop
What am I Hemingway?
She had the kind of body
That would probably intimidate
Any of ‘em that were un-southern
Not me cousin
If models are made for modeling
Thick girls are made for cuddlin’
Switch worlds and we can huddle then
Who needs another friend
I need to hold your hand
You’d need no other man
We’d flee to other lands
[Bridge]
Grey matter
Blue used to be my favorite color
Now I ain’t got no choice
Blue matter
[Outro: André 3000]
You’re good at being bad
You’re bad at being good
For heaven’s sakes go to hell
Nah knock on wood
You’re good at being bad
You’re bad at being good
For heaven’s sakes go to hell
Knock knock knock knock on wood
Well frankly when that ocean so muphucking good
Make her swab the muphucking wood
Make her walk the muphucking plank
Make her rob a muphucking bank
With no mask on and a rusty revolver
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Tytuł utworu jest grą z pojęciem „gray matter” (substancja szara) występującej w mózgu. Ocean zmienia tutaj szarość na róż i tworzy piosenkę o kobiecości, pożądaniu i fantazji. W pierwszej zwrotce tekstu Frank, za pomocą owocowych metafor, mówi o częściach kobiecego ciała i rozkoszy jaką mogą nieść za sobą dla obu stron związku. Wokalista jednocześnie nie boi się głębszych, niemal filozoficznych analiz w swoich tekstach. Nawiązuje tutaj do odwiecznego sporu o relację między mózgiem, a umysłem. Zastanawia się czy ten pierwszy jest tylko „pojemnikiem”, miejcem, w którym przechowuje się to, co najważniejsze.
I tę analizę odnosi do sprawy kobiecej – mówi o swoim nauczycielu duchowym, przewodniku – który pyta go ironicznie czy kobieta jest tylko pojemnikiem na dzieci. Najpewniej chce w ten sposób sprowokować ucznia do przemyślenia swojego stosunku do partnerki, szacunku dla niej. Nauczycielem może być tez po prostu podświadomość wokalisty, która stawia przed nim pytania i wątpliwości, które ten próbuje rozwiązać.
Chwilę później Ocean znów wraca do bardziej przyziemnej tematyki, mówi o seksie ze swoją ukochaną i ogromnej przyjemności, którą ten za sobą pociąga. Cały utwór jest zbudowany na zasadzie kontrastu między tym, co cielesne, a tym co duchowe. Te dwa aspekty ludzkiego życia nieustannie się uzupełniają i przenikają. Piosenka porusza temat tożsamości płciowej i stereotypizacji płci. Frank stara się odciąć od takiego podejścia – wychodzi od początkowego określenia kobiet kolorem różowym by potem całkowicie zapomnieć o osobowych zaimkach określających płeć.















Komentarze (0)