
Tekst piosenki
Take me down to the Morrison Hotel
I will follow the signs of blood on the sand
Let me hear the devil’s church bells
Let me drink from his well
I want you to fall for me on the day
Take me down to the Heartbreak Hotel
I will keep my shotgun by my side
Let’s witness all dramas and lies
Show me how the true love is born
Let me see how it withers and dies
Take me down to Chelsea Hotel
I’m ready for the outsider’s ride
Sid and Nancy are going blind
All I need is sex, murder, and art
I’m dancing with Warhol’s muses tonight
At the end of the day
There is no one to blame
Love and death, it’s all the same
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Tematem tej piosenki jest odwieczne, niezbywalne połączenie miłości i śmierci. Eros i Tanatos, jako dwaj bogowie, byli nierozłączni już od czasów starożytnych. Symbolizują oni dwie, najważniejsze sfery ludzkiego życia. Sfery, które rozdarte nie są wiele warte i które dopiero w tym niebezpiecznym połączeniu stanowią esencję człowieczeństwa.
Narrator piosenki wzywa kogoś by zabierał go kolejno do różnych hoteli. Każdy z nich symbolizuje inną płaszczyznę jego życia, inny stan emocjonalny, twórczość innego artysty. Jako pierwszy pojawia się tutaj „Morrison Hotel” – oczywiste nawiązanie do twórczości The Doors. Narrator chce podążać za znakami, które ktoś dla niego zostawił, chce spróbować i zaznać tego, co dzieje się w tym muzycznym hotelu.
W drugiej kolejności odwiedza „Heartbreak Hotel”: tu nawiązuje najpewniej do postaci Elvisa Presleya, króla rock’n’rolla. Tutaj narrator ma zamiar poznać czym jest prawdziwa miłość, poznać związane z nią dramaty.
Na końcu wstępuje do hotelu „Chelsea” kojarzonego jednoznacznie z zespołem Sex Pistols, a właściwie Sidem i jego partnerką, Nancy. W tym miejscu wokalista chce zaznać szaleństwa, uprawiać seks, mordować i kontemplować sztukę. Żyć na krawędzi.
Każdy z hoteli jest więc reprezentacją innej części ludzkiego życia, innych potrzeb. Wszystkich tak samo ważnych dla narratora opowieści. Bo wszystkie one łączą się w dwóch zjawiskach – miłości i śmierci.











Komentarze (0)