
Tekst piosenki
[Zwrotka 1]
Wiem sporo o twojej pracy
Szef lubi nosy i dziwki, wiem
Znam plany już na wakacje
A imion chłopców nie mylę z psem
I kiedy kolejna kropka albo wykrzyknik
Po twoim zdaniu sprzedaje liścia mi
Staję przed faktem; oto żeśmy odwykli
Od ciekawości co w drugim tkwi
[Refren]
Zagrożone
Wyginięciem
Pytajniki
Pytajniki
Pod ochronę
Te łabędzie
Z krzywą szyją
Cicho wyją
Na wyschniętych
Ujściach zdań
[Zwrotka 2]
Ungh! szafiarki do szaf, kucharze do kuchni
Ungh! pomimo tylu gaf ego im puchnie
Ungh! ego należy dusić, nie piec na drożdżach
Ale ci gadają ciągle, milczy Możdżer
Milczy Marek Koterski, a ja jestem thirsty, chcę pić
Ich wiedzę do syta, nikt nie zapyta
Kto złoży ofiarę w rycerskim geście i kłem nie zazgrzyta
Głupcy się mądrzą, mędrcy głupieją
Chaos, kejos
Gdy spytam: co liczy się ponad pieniądz?
Się całą zgrają śmieją
A kiedy ich dopada, ich dopada lęk
że chorują a choroba budzi, budzi wstręt
To pytają co robić mam mam mam?
Pytają googla, ale to nie goi ran ran ran
Ran ran ran ran ran
I pokornym sługą staje się bezczelny pan
Na rozstaju dróg… leży mokry szlug
Obok szluga chłop, obok chłopa pług
Gdyby spytał-był, co i jak i gdzie
To by jeszcze żył, ale swoje wie, (martwy, swoje wie)
[Bridge]
Jak się twoja Mama ma?
A twój brat? to był as!
Kiedy ostatnio szczerze spowiadałeś się
Ile waży lekki, ile ciężki grzech?
[Refren]
Zagrożone
Wyginięciem
Pytajniki
Pytajniki
Pod ochronę
Te łabędzie
Z krzywą szyją
Cicho wyją
Na wyschniętych
Ujściach zdań
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Pytajniki” to kawałek pokazujący nam, jak według Mesa wygląda współczesne społeczeństwo. Jego zdaniem człowiek coraz bardziej zatraca zainteresowanie innymi, skupiając się tylko na sobie samym. Dzięki technologii możemy z łatwością znaleźć wszystko co nas interesuje w Internecie, wyszukać każdą informację, nie musząc radzić się nikogo. Zaczynamy więc roić sobie, że „wiemy lepiej”, czując się kompetentni w każdym temacie.
Rzecz jasna wiedza z sieci w żadnym stopniu nie równa się informacjom znanym prawdziwym specjalistom, ale rzadko kiedy pamięta się o tym fakcie. Tak jak więc rapuje autor, mędrcy głupieją, a głupcy się mądrzą, będąc stuprocentowo przekonanymi o własnej racji. Coraz mniej w nas prawdziwej ciekawości, niepewności, gdy Internet daje fałszywe przekonanie o własnej nieomylności. Autorytetami stają się ludzie, którzy może i mówią wiele, ale nie zawsze sensownie.
Tytułowe pytajniki rzeczywiście są na wymarciu. Nie zależy nam już na doszukiwaniu się prawd, zadowalamy się najszybszymi odpowiedziami. W kontakcie z drugim człowiekiem wolimy mówić o sobie, zamiast interesować się rozmówcą. Stąd więcej kropek i wykrzykników – gdy interesuje nas tylko czubek własnego nosa nie ma sensu zadawać innym pytań.















Komentarze (0)