
Tekst piosenki
[Refren]
Zanim znowu się zakręcę i nie powiem Tobie jak
Może trzymam teraz w ręce więcej niż ty sam byś chciał
Może moje puste serce mi podpowie to nie tak
Widzę to każdego dnia od lat
Zanim znowu się zakręcę i nie powiem tobie jak
Może trzymam teraz w ręce więcej niż ty sam byś chciał
Może moje puste serce mi podpowie to nie tak
Widzę to każdego dnia od lat
[Zwrotka 1]
Pobalujemy potem, a potem pójdziemy spać
A zanim wstaną osiedla pomaluje źrenice piekła od wewnątrz
Nim dzwonki zawyją na lekcjach
Pojebanego jak chtoniczna bestia, wykręconego na bębnach
Wystraszonego jak bezradny Mesjasz, gdy dżihad zapiera dech w piersiach
A przecież wiatr jest dla wszystkich ten sam
Jak w dni, gdy nie ma słońca
Huragan zmian
Niech zacznie wiać nim zniszczymy siebie do końca
Czego się mam bać?
Jak nie ma ciebie będę się powtarzał bez końca (bez końca)
Ona i ja
Ona i ja kontra podmuchy gorąca
I było tak fajnie i szybko
I było tak ładnie i zdziwko
Ty zabierz dziewczynę na spacer, a nie znowu bujasz się po klubach z dziwką
A tamte dobre dziewczyny
Co się nam tam tak roztańczyły
Ej, dziś nie mówimy o nich już nic
Dziś nie mówimy tu o nich już nic
[Refren]
Zanim znowu się zakręcę i nie powiem tobie jak
Może trzymam teraz w ręce więcej niż ty sam byś chciał
Może moje puste serce mi podpowie to nie tak
Widzę to każdego dnia od lat
[Zwrotka 2]
Spoko, daj mi żyć
Ja mówię tobie „okej, jak masz ty”
Wychodząc w twoich oczach widzę łzy
Ty znowu mówisz „spoko, a jak ty?”
Ty pytasz co tam u mnie
Daj mi żyć
Ja mówię znowu „okej, a jak ty?”
Wychodząc w twoich oczach widzę łzy
Ja mówię tobie „okej, tak mi wstyd”
[Refren]
Zanim znowu się zakręcę i nie powiem tobie jak
Może trzymam teraz w ręce więcej niż ty sam byś chciał
Może moje puste serce mi podpowie to nie tak
Widzę to każdego dnia od lat
[Bridge]
Zanim znowu się zakręcę i nie powiem tobie jak
Może trzymam teraz w ręce więcej niż ty sam byś chciał
Może moje puste serce mi podpowie to nie tak
Widzę to każdego dnia od lat
[Outro]
Ty mówisz do mnie „kurwa, zamknij pysk”
Ja mówię tobie „powiedz, gdzie mam iść?”
Ta karuzela niszczy nasze sny
Chcę mi się rzygać, to mój śmiech przez łzy
Ty mówisz do mnie „kurwa, zamknij pysk”
Ja mówię tobie „powiedz, gdzie mam iść?”
Ta karuzela niszczy nasze sny
Chcę mi się rzygać, to mój śmiech przez łzy
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Kartky zabiera nas tutaj na pełną emocji podróż po swojej psychice, pokazując nam własne obawy, zmagania i demony, z którym walczy każdego dnia i które utrudniają mu dosięgnięcie szczęścia. „Karuzela” to numer o tym, jak trudne potrafi być czasami życie, jak skomplikowane bywają relację międzyludzkie i jak ciężko jest odnaleźć sens w otaczającym nas chaosie.
Autor zwraca naszą uwagę na kruchość wszystkiego, co budujemy wokół siebie, na to jak zmienny bywa świat, w którym funkcjonujemy i jak najpiękniejsze rzeczy potrafią przemienić się w koszmar, mimo że dokładamy wszelkich starań, by tego uniknąć. Sukcesy giną pod natłokiem porażek, bliskie relacje rozpadają się, toną w morzu nieporozumień i konfliktów, a my musimy między tym wszystkim nawigować, starając się nie stracić nadziei, zachować siły by walczyć dalej z rzeczywistością, szukać dla siebie miejsca na tym świecie. Dla autora życie to tytułowa karuzela, daleka jednak od ideału – tutaj wszystko kręci się w zbyt szybko, a za zmianami i tempem, jakie narzuca egzystencja ciężko nadążyć.















Komentarze (0)