
Tekst piosenki
[Intro]
Black Magic II, Black Magic II, Kartky
Tylko chciałbym ci teraz, powiedzieć, że…
[Refren]
Kiedy ciemną nocą wychodzę w miasto gdzieś
Gwiazdy nade mną świecą i widzę tylko je
I kiedy ciemną nocą wychodzę w miasto gdzieś
Gwiazdy nade mną świecą, a ja chcę być
Tam gdzie ty, chcę tam być – tam gdzie ty
[Zwrotka 1]
Nie boję się dzisiaj, za mną jest cisza, albo krzyki jak z piekła
Zapytaj się jednej i drugiej, dlaczego to lubię
I czemu uciekła
To kwestia „nie pytaj”, znowu się żegnam, wychodzę
I witam sobie nowe jutro, gdzieś tam w kącie u ziomka na podłodze
I robię se legalne gówno, ty kup je w Empiku na haju
Jak kino to zmieniamy lokal, nie muszę wyjeżdżać z kraju
I nie czekam na nowe szanse, co ja pierdolę
Ja w końcu je tworzę
Niuanse zabrały mi więcej niż zdążyłem w życiu przejebać, o Boże
To beka, bo mówię, że Boga już nie ma, to chyba nie idzie w parze
Z tą dupą, która mnie żegna
I ze mną, jak żegnam się znów pod cmentarzem
I nie mówię „na razie”, raczej znowu się witam
Znowu przecięty w pół, tak jak Mama Selita
I tylko chciałbym ci teraz powiedzieć, że…
Ja nie czuję już nic
Tylko chciałbym ci teraz powiedzieć
To nasz ostatni film
[Refren]
Kiedy ciemną nocą wychodzę w miasto gdzieś
Gwiazdy nade mną świecą i widzę tylko je
I kiedy ciemną nocą wychodzę w miasto gdzieś
Gwiazdy nade mną świecą, a ja chcę być
Tam gdzie ty, chcę tam być – tam gdzie ty
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Na „Yrden” Kartky rapuje o poczuciu straty, które towarzyszy mu na każdym kroku jego życia. Sam tytuł nawiązuje do „Wiedźmina”, oznaczając magiczny znak, chroniący przed otwarciem, wtargnięciem na teren, jakiego broni. Wybierając taką nazwę da tego kawałka autor niejako daje nam znać, że wszystko to, o czym tu mówi było dla niego wcześniej tematem, którego bał się poruszać, którego bronił przed światem, ukrywając swoje słabości.
Teraz jednak postanawia wywlec na światło dzienne swoje obawy, jasno i wyraźnie mówiąc o bólu, jakie przynosi mu codzienność. Raz za razem bliscy mu ludzie opuszczają go, zostawiają samego, sprawiając że samotność staje się dla Jakuba nie do zniesienia. Nie ma szczęścia w miłości, odpycha od siebie ludzi, jednocześnie pragnąc wreszcie nawiązania jakiejś wartościowej relacji. Wciąż jednak mu się to nie udaje, sprawiając że staje się coraz bardziej nieszczęśliwy, utrudniając mu dostrzeżenie nadziei na lepsze jutro.












Komentarze (0)