
Tekst piosenki
[Verse 1]
Breath comes out of me, it’s my philosophy
It only slows you down, you can’t look at me now
Wires on the floor, it plays twenty-four of the hours a day
Hearin’ it keeps me sane
This feelin’ I pay you, while you’re on the stage
No, I can’t take a pill, and yet I can’t stay still
Now I’m wonderin’ what made me feel this way
Because I can’t stay sure, I’ll carry on, ignore
[Chorus]
My worries
'Cause no one ever told me to worry
I realize that I’m peakin’ too early
But I don’t want that makin’ you worry
'Cause no one ever told me to wo-
[Verse 2]
Breath comes out of me, it’s my philosophy
I won’t gеt out of here, it’s the onе thing I fear
Wires on the floor, it plays twenty-four
He can’t beg me to stay, you won’t seem unafraid
This feelin’ I pay you, while you’re on the stage
No, I can’t take a pill, and yet I can’t stay still
Now I’m wonderin’ what made me feel this way
Because I can’t stay sure, I’ll carry on, ignore
[Chorus]
My worries
'Cause no one ever told me to worry
I realize that I’m peakin’ too early
But I don’t want that makin’ you worry
'Cause no one ever told me to wo-
[Outro]
No, I’ll never give it up
This is everything I wanted
This feelin’ of love
If you weren’t singin’ your chorus (Worry)
I’ll never give it up
This is everything we wanted (Worry)
This whole thing went up
While we’re all singin’ your chorus (Told me to worry)
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Tekst piosenki opowiada o artystycznym dążeniu, samorealizacji i konfrontacji z własnymi lękami. W pierwszym wersie artysta podkreśla, że dla niego oddychanie jest filozofią życiową, a wszystko inne jedynie go spowalnia. Wątkiem przewodnim jest obecność kabli na podłodze, które symbolizują ciągłe działanie sztuki i kreatywności przez dwadzieścia cztery godziny na dobę. Słuchanie tej muzyki utrzymuje go przy zdrowych zmysłach, stanowi swoiste lekarstwo na codzienne problemy.
W refrenie artysta wyznaje, że nikt nigdy mu nie powiedział, aby się martwił, co sugeruje, że w jego świecie artystycznym istnieje wolność twórcza i brak konieczności obawiania się o przyszłość. Jednak zdaje sobie sprawę, że może osiągnąć swój szczyt zbyt wcześnie, co może rodzić obawy u innych. Mimo to, nie chce, aby to zaniepokoiło innych, ponieważ w jego przekonaniu nie ma potrzeby martwienia się.
W drugim wersie artysta kontynuuje temat oddychania jako filozofii życiowej, jednocześnie wyrażając obawę przed opuszczeniem tego miejsca, które stanowi dla niego źródło lęku. Ponownie pojawiają się kable na podłodze, podkreślając nieustanne działanie sztuki przez całą dobę. W utworze pojawia się również wątek związany z występami scenicznymi, sugerujący, że te doznania artystyczne są opłacane, gdy artysta jest na scenie.











Komentarze (0)