
Tekst piosenki
[Intro]
No i co? To jest Muranów, dzieciaku
Osiedle emerytów
Nic tu ciekawego nie znajdziesz
[Refren]
Chciałbym się wyprowadzić i zarobić mannę
Może być kawalerka, tylko żeby miała wannę
Osiedle emerytów, wcale nie takie normalne
Co się, kurwa, gapisz, przecież nic ci nie ukradnę
Bo to mój blok, jest pełen gangren
To jest mój stock i to mój tumblr
Ej z fartem, z fartem, z fartem, z fartem
Z fartem, z fartem, z fartem, z fartem
[Zwrotka 1]
Spałem w kościele, aż budzi mnie dzwon
Przekażcie sobie wszyscy znak pokoju
Ze staruszkami przybijam twój pion
Dalej zmulony odbijam do domu, oo
Idzie gruby, to mój sąsiad, trzydzieści bułek ma w siatce
Mówię: „po chuj ci tyle?”, a on już kadzi farmiaki mojej matce
Jadę na piętro, tu jebie okropnie
Chora kobieta, ma pseudohodowlę
Ciągle do chaty mi biegają koty
Napoleon by miał tu fobie
Ej, moja sąsiadka ma nowego typa
Właśnie oprawił ją w chuj, było słychać
Syn za nią stanął, też dostał po piździe
Wszystko powiedział, jak zszedłem na zipa
[Refren]
Chciałbym się wyprowadzić i zarobić mannę
Może być kawalerka, tylko żeby miała wannę
Osiedle emerytów, wcale nie takie normalne
Co się, kurwa, gapisz, przecież nic ci nie ukradnę
Bo to mój blok, jest pełen gangren
To jest mój stock i to mój tumblr
Ej z fartem, z fartem, z fartem, z fartem
Z fartem, z fartem, z fartem, z fartem
[Zwrotka 2]
Chodził tu taki, teraz się ukrywa
Dzwonił do młodych, próbował naliczać
Za parę złotych go zwinęli w dywan
Nagrali film, jak leżał i dyszał
Naród wybrany przyjechał
Na parę busów pozwiedzać
Ale tu wszędzie leżą te baby
No i się smażą na heban
Sąsiad ma w głowie kukułki
Nawet nie poznaje córki
Czyta gazetę do góry nogami
Mam tego bloku po dziurki
Starości boję się bardzo
Kiedy znów pomyślę o tym
I czemu ta jedna chata
Śni mi się co drugiej nocy
[Refren]
Chciałbym się wyprowadzić i zarobić mannę
Może być kawalerka, tylko żeby miała wannę
Osiedle emerytów, wcale nie takie normalne
Co się, kurwa, gapisz, przecież nic ci nie ukradnę
Bo to mój blok, jest pełen gangren
To jest mój stock i to mój tumblr
Ej z fartem, z fartem, z fartem, z fartem
Z fartem, z fartem, z fartem, z fartem
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Piosenka opisuje życie w blokowisku, na osiedlu zamieszkanym głównie przez starszych ludzi. Artysta przedstawia codzienną rzeczywistość pełną absurdów, frustrujących sytuacji i monotonii, które tworzą specyficzny klimat miejsca, z którego chciałby się wyrwać. Tekst pełen jest ironii i kontrastów między aspiracjami bohatera a jego rzeczywistością.
Refren wyraża marzenie artysty o wyrwaniu się z osiedla emerytów i zarobieniu pieniędzy („manny”), które pozwoliłyby mu na lepsze życie, choćby w małej kawalerce, która miałaby wannę – prosty, ale symboliczny komfort. Osiedle, choć pełne starszych osób, nie jest normalne – codzienne życie na bloku jest pełne dziwacznych, trudnych i często nieprzyjemnych sytuacji. Bohater wyraźnie czuje się znudzony i sfrustrowany swoim otoczeniem, ale zarazem nie czuje się złodziejem ani przestępcą – choć jest postrzegany jako outsider.













Komentarze (0)