
Tekst piosenki
Mommy where’s daddy?
He’s been gone for so long
Do you think he’ll ever come home?
I was gone for fourteen days
I coulda been gone for more
Held up in the intensive care ward
Lyin’ on the floor
I was gone for all those days
But I, was not all alone
I made friends with a lot of people
In the danger zone
See my lonely life unfold
I see it every day
See my lonely mind explode
Since I’ve gone away
I think I lost some weight there
And I, I’m sure I need some rest
Sleepin don’t come very easy
In a straight white vest
Should like to see that little children
She’s only four years old.. old
I’d give her back all of her play things
Even, even the ones I stole
See my lonely life unfold
I see it everyday
See my lonely mind explode
When I’ve gone insane
I want to get out of here
I want to get out of here
I, I’ve gotta, I’ve gotta get out of here
I, I gotta get out of here
I, I gotta get out of here
IgottagetoutahereIgottagetoutahereIgottagetoutahere
Ya gotta let me out of here
Let me outta her
Etc
See my lonely life unfold
I see it everyday
See my lonely mind explode
Blown up in my face
I grabbed my hat and I got my coat
And I, I ran into the street
I saw a man that was choking there
I guess he couldn’t breathe
Said to myself this is very strange
I’m glad it wasn’t me
But now I hear those sirens callin’
And so I am not free
I didn’t want to be
I didn’t want to be
I didn’t want to be
See my lonely life unfold
(I didn’t want to be)
I see it every day
(Leave me alone
I didn’t want to be
Don’t touch me!)
See my lonely mind explode
When I’ve gone Insane
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Tytuł tego kawałka jest ukłonem w stronę aktora, Dwighta Frye, który kojarzony jest z ról przeróżnych chorych psychicznie postaci, jak chociażby Renfielda z klasycznego już filmu „Dracula”, z 1931 roku. Cooper wciela się tu właśnie w szaleńca, przebywającego w szpitalu dla obłąkanych, przedstawiając nam swoją wizję tego, co dzieje się w umyślę tak zaburzonego człowieka.
Widzimy, że ma już dość tego miejsca i marzy o tym, by się wydostać. Życie w takiej placówce jest koszmarem, ale przynajmniej udało się wokaliście odnaleźć parę pokrewnych dusz, dzięki którym jakoś radzi sobie w tym ponurym otoczeniu. Wspomina też uczynki, za które tutaj trafił. Fakt, że zamieszane są w to małe dzieci mrozić może nam krew w żyłach, szczególnie że wokalista celowo nie podaje tutaj żadnych szczegółów, oddając to naszej wyobraźni.
Gdy w końcu bohater opuszcza szpital, okazuje się, że niestety wcale nie jest z nim lepiej. Gdy tylko wychodzi, zabija niewinnego człowieka, dusząc go, jednocześnie nie zdając sobie sprawy ze swojego postępowania. Nie cieszy się więc wolnością zbyt długo. Szybko pojmany przez policję, trafia tam, skąd chwilę wcześniej się wydostał. Znów skazany jest na samotną, ponurą egzystencję, mając za towarzystwo tylko to, co jego chory umysł mu podsunie.











Komentarze (0)