Tekst piosenki
Znów przyjdzie maj
A z majem bzy
I czekać mam na lepsze dni
Znów przyjdzie mi
Nosić przykrótkie sny
Do lata, do lata, do lata
Piechotą będę szła
Ah, ah, ah, ah, ah
Yeah, yeah, yeah, uh, uh, uh
Znów kupisz mi
Coś na imieniny
Hm, ja to wiem i czuję, że
Znów przyjdzie mi
Nosić przykrótkie sny
Do lata, do lata, do lata
Piechotą będę szła
Ah, ah, ah, ah, ah
Yeah, yeah, yeah, uh, uh, uh
Przykrótkie sny nie w porę
Zbyt lekko się ubiorę
Noc długa, świt w szronach
I wiosna spóźniona
I twoje słowa zimne
Że nie ma drogi innej
Do lata, do lata, do lata
Tak dłuży się czas
Gdybyś tylko chciał!
To byłoby lato już
I słońce, i szaleństwo burz
Lecz dajesz mi
Tylko przykrótkie sny
Do lata, do lata, do lata
Piechotą będę szła
Ah, ah, ah, ah, ah
Yeah, yeah, yeah, uh, uh, uh
Lecz dajesz mi
Tylko przykrótkie sny, więc…
Do lata, do lata, do lata
Piechotą będę szła
Ah, ah, ah, ah, ah
Yeah, yeah, yeah, uh, uh, uh
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
W tekście tej piosenki Beata Kozidrak opowiada o miłości, którą porównuje tutaj do lata. To właśnie o tym śpiewa tutaj wokalistka – lato staje się symbolem miłosnego spełnienia, którego oczekuje i do którego dąży artystka. Tymczasem jedyne co otrzymuje od ukochanego to zimowy chłód, szron, który tylko opóźnia nadejścia szczęśliwych, słonecznych dni.
Wciąż jednak tli się w niej nadzieja na to, że najejdzie maj, a wraz z nim wielki rozkwit – zarówno przyrody, jak i jej uczucia. Para najwidoczniej przechodzi jakiś kryzys, coś się między nimi nie układa tak, jak powinno. Jesień i zima – oto z czym kojarzą się Beacie ciężkie chwile. Ale być może uda się je pokonać. Tak, jak wiosna pokonuje zimowych chłód.
Ona jest cierpliwa, będzie powoli, acz systematycznie iść w stronę tego, o czym marzy. Piechotą będzie kroczyła w stronę lata symbolizującego lepsze, radosne dni. Jest świadoma, że do tego aby miłość na nowo rozkwitła potrzebuje też chęci ze strony partnera. Ten jednak zdaje się ignorować uczucie. Nie pozwala mu rozkwitnąć. Gdyby tylko chciał lato by już nadeszło, stwierdza wokalistka.











Komentarze (0)