
Tekst piosenki
[Intro]
Dawaj Lanek
[Zwrotka 1: Białas]
Właśnie wiezie mnie do studia z Ukrainy jakiś pan
Ale mi nie przeszkadza w tym kraju, przecież wyjeżdżałem sam
Spokojnie mnie wiezie do celu, ja jaram gibona na tylnym siedzeniu
W kieszeni pieniądze robione na Maffii choć nie jestem bossem kartelu
Noga na gazie, dobra narazie
Mieliśmy jechać, a stoimy w korkach 90 minut jak piłkarze
Obgadaliśmy już wszystkie bieżące tematy, zaczyna się cisza
Widzę, że go to krępuje i czekam tylko, kiedy o coś zapyta
Nagle pyta: „to już z pracy?”. Mówię, że tak
„A gdzie pan chodzi do pracy?”. Mówię, że trap
Nie rozumiem co to znaczy (ale nie kumam)
Już tłumaczę prosta sprawa, wie pan co to znaczy trappin’?
Nie pracować, a zarabiać
[Refren]
W pogoni za fartem ustawiam navi
W imię ojca trapu
Niech anioł na masce mnie błogosławi
W imię ojca trapu
W pogoni za fartem ustawiam na vi
W imię ojca trapu
Niech anioł na masce mnie błogosławi
W imię ojca trapu
[Hook]
W imię ojca trapu
W imię ojca trapu
W imię ojca trapu
W imię ojca trapu
[Zwrotka 2]
W Galerii Krakowskiej gadałem z Lankiem o tym, że Polskę niedługo trap zje
Że trapowe numery na AutoTun’ie odpalą tu radiowe stacje
Minęło 5 lat od tamtej rozmowy i poczułem się jak jasnowidz
Czekaj mam wizję – jesteś arcychu*owy (oh)
Nie jestem jedynym ojcem trapu, mam w sobie wiele pokory
Szacunek do wszystkich chłopaków, co byli w tym kurwa i są do tej pory
Jesteśmy jak dziary twarzy, typie, nas nie da się nie zauważyć
Jaramy tak dużo trawy, typie, że nie da się nie zauważyć (oh)
Suki na mnie patrzą ciągle, bo mam „Off-White” napisane
Nie znam tego nawet dobrze, raz pokazał mi to Lanek
Żyje się dobrze jak gdybym, typie, miał iść do pracy na etacie
To, kurwa, po prostu bym poszedł, bo jestem normalnym chłopakiem
[Refren]
W pogoni za fartem ustawiam na navi
W imię ojca trapu
Niech anioł na masce mnie błogosławi
W imię ojca trapu
W pogoni za fartem ustawiam na navi
W imię ojca trapu
Niech anioł na masce mnie błogosławi
W imię ojca trapu
[Hook]
W imię ojca trapu
W imię ojca trapu
W imię ojca trapu
W imię ojca trapu
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„W Imię Ojca Trapu” to kolejny singiel Białasa, po „Sępach” nagranych wspólnie z Szpakiem, „Art-Hop” w którym gościnnie wystąpili Anna Radziejewska i Marek Dyjak oraz „PDW” zrealizowanym przy współpracy z raperem Michałem Matczakiem, znanym jako Mata, którym Artysta zapowiada swój nowy album zatytułowany „H8M5.” Premiera wydawnictwa została zapowiedziana na 5 sierpnia 2020 roku.
Pierwsza zapowiedź piosenki, promowana przez udostępnienie jej fragmentu, pojawiła się w Instagram Stories Białasa 16 lipca 2020 roku na cztery dni przed oficjalną datą premiery singla. Utwór stanowi wypowiedź Artysty na temat tego jak wygląda jego życie z perspektywy własnych doświadczeń. Wspomina własne doświadczenia związane z emigracją i mówi o własnym szacunku do imigrantów – „Właśnie wiezie mnie do studia z Ukrainy jakiś pan/ Ale mi nie przeszkadza w tym kraju, przecież wyjeżdżałem sam/ Spokojnie mnie wiezie do celu, ja jaram gibona na tylnym siedzeniu/ W kieszeni pieniądze robione na Maffii choć nie jestem bossem kartelu (…)”
Białas odwołuje się do branży muzycznej, oddając szacunek przedstawicielom sceny rapowej i trap – „(…) Nie jestem jedynym ojcem trapu, mam w sobie wiele pokory/ Szacunek do wszystkich chłopaków, co byli w tym kurwa i są do tej pory/ Jesteśmy jak dziary twarzy, typie, nas nie da się nie zauważyć/ Jaramy tak dużo trawy, typie, że nie da się nie zauważyć (oh) (…)”













Komentarze (0)