
Tekst piosenki
[Intro:]
Jedzie pociąg…
[Hook 1:]
Jedzie pociąg on pojechał swoim torem
Jedzie pociąg on jak wszyscy wybrał drogę
Ja tu stoję czekam na coś – mogę rzec – to nie ten dworzec – pech
Mój wzorzec to człowiek, który idzie (który idzie)
Jak coś dają no to zawsze biorę, biorę, biorę
Mogę brać, lecz z celem znowu minę się
Mogę brać wiele, tylko muszę chcieć
Jestem pewny siebie to nie kot w worku
Jestem nowy, lecz nie mieszkam w Nowy Yorku
Jak wychodzę, ludzi nie znam oni – zbijaj pione
Odwrócę się plecami znowu jestem wrogiem
Niby wszyscy czołem lecz to ja dziś idę przodem
Stawiam czoło „mocnym w gębie” jednym argumentem – pale zwoje
Pale Troje to był podstęp wielce
Lecz nas dwoje, teraz powiedz gdzie me serce..
[Hook 2:]
Zostały mi trzy szlugi jeden dla mnie dla niej drugi ten ostatni nie jest wigilijny (wigilijny) – to nasze kadzidło –
Chodż po trzy (chodż po trzy) Będę dziś „Melchiorem” – chodż po trzy
Jestem szczery wobec niej – nie odliczam dni
Nie pamietam trudnych chwil, bo takich nie było
Ile przemierzyłem mil? – żyje chwilą
Ile tych radosnych dni – kotku odstaw piwo
Ile razy wspominałaś sny? – co w nich było
Rozmawiałem z nią tak szczerze – które już to piwo?
Rozmawiałem – ona szeptem, że chce wino
Wszystko się skończyło, wszystko się skończyło
Wszystko jest jak sen, wszystko jak epika
Dzis jestem narratorem ludzie w moich rękach są – kostką rubika
Moje ręce już im nie klaszczą nikt nie jestem autorytetem
Nie znam ludzi – jestem gwiazdą
(spadającą… jestem gwiazdą)











Komentarze (0)