
Tekst piosenki
Jak zwykle znów nie robisz nic
Gazetę czytasz cały dzień
Łaskawie czasem obiad zjesz
Po domu snujesz się jak cień
Ty z kolegami wolisz pić
Niż z moja mamą ciasto piec
I zamiast dzieckiem zająć się
Musiałeś znowu wyjść na mecz
To nie jest moja miłość, lecz ja kocham Cię
Nie jestem świnią, choć ty tego chcesz
Refrain:
Facet to świnia
Mówisz, że ty o tym wiesz
Choć ja się staram jak mogę
Przez całe życie słyszę ten tekst
Ty w telewizor gapisz się
A do kościoła chodzisz sam
I nigdy nie przytulisz mnie
W łazience znowu cieknie kran
Gdy w nocy czujesz się jak lew
To obręcz ściska moją skroń
No kiedy wreszcie puścisz mnie
Migrena to najlepsza broń
To nie jest miłość
Ref. Facet to świnia…
O samochodach mówisz wciąż
Do dziewczyn ślinisz się jak pies
Ty życie zmarnowałeś mi
Od kogo jest ten sms?
I chociaż oszukujesz mnie
Ja lubię twój szelmowski śmiech
Bez ciebie nudny byłby świat
Bo facet to jest dobra rzecz
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Facet To Świnia” jest hymnem na cześć stereotypowego mężczyzny. Autor zawiera tu wszystkie przywary, jakie płeć piękna wytyka facetom. Kawałek śpiewany jest z perspektywy sfrustrowanej kobiety, narzekającej na swojego partnera.
Mamy tu typowy obraz „polskiego samca alfa” – zaniedbany, leniwy, grubiański. Ona ma już serdecznie dość jego zachowania. Wciąż tylko siedzi na kanapie, narzeka i interesuje się swą żoną tylko, gdy ta ma zrobić jedzenie, lub gdy on ma ochotę na seks.
Nasza bohaterka przyznaje jednak, że mimo tych wszystkich irytujących cech kocha swego partnera. Może i faceci to świnie, ale bez nich świat byłby nudnym, szarym i przykrym miejscem.
Skiba przez ten kawałek zachęca mężczyzn do tego, by w końcu zrobili coś ze swoim życiem i przestali być takimi apatycznymi bucami. Pod humorystyczną przykrywką stara się przekazać nam jakiś morał, skłaniając do zastanowienia się nad sobą.












Komentarze (0)