
Tekst piosenki
Znów zostaję z niczym (znów zostajesz z niczym)
Rozorane żyły (bruzdy tną poliki)
Lata kto policzy? (Dni do cna wyssane)
Nasze wszystko w głowach (w dłoniach strzępy marzeń)
Nic nie mamy z tego (nic do tego tobie)
Padlina nie dla nas (karmimy się głodem)
Sępy krążą kołem (fortuna omija)
Bokiem przemykamy (w cieniu ciszy słychać…)
Krok wilczych łap, nozdrza łapią trop (aha, aa)
Rozbudzając to, żołądek zasysa, zapach budzi moc
Sierść, kark, noc, blask, w górę wzrok!
Księżyc już rozpala węgiel moich źrenic
Ucisk w skroniach nie pozwala myśleć, każe wierzyć
Rozkazuje przeżyć
Skok, śnieg pryska spod łap
Z pyska pary kłąb, w głąb nocy absurdalny bieg
W żyłach dudni krew
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Piosenka jest wprowadzeniem do płyty „Wilk chodnikowy”, w którym to wprowadzeniu Bisz nakreśla obraz całego albumu. Czuje, że świat nie jest jeszcze gotowy na jego muzykę, że nie znajdzie odpowiednich odbiorców dla swoich tekstów. Mimo tego jednak postanawia zaangażować się w tę grę i robić to, co kocha najbardziej – tworzyć.
W tekście wyraża swoisty żal związany z tym, że tak długo był artystą nierozumianym. Lata pracy, wysiłek, który wkładał w nagrywanie płyt przez długi czas się nie opłacały. Jest więc rozżalony i zawiedziony. Wbrew niepewności jednak wciąż tworzy i walczy o siebie.
Bo jest w nim wiara w to, że prawda sama się w końcu obroni. Że jego muzyka znajdzie pełnych zrozumienia odbiorców. Jest niczym wilk, który zwęszył trop i rzuca się pędem do wyścigu o wygraną. O swoje szczęście, spełnienie i radość z muzyki.












Komentarze (0)