
Tekst piosenki
[Zwrotka 1: Borixon]
Jadę na Hel, jadę na felgach
Jadę na Shell, jadę na pełen gaz
Jadę na raz, jadę na dwa
Jadę na Berlin, jadę na Dublin, jadę na Węgry
Jak swędzą mnie zęby, jadę na Herby
Jadę bez przerwy, jadę robić nowe bębny
Jadę na kłęby, wrzucam coś do strzelby
Myślę se o Shandy, uprawiam rapowane bengry
Wstaje jak w weekendy, szlifuję se talenty
Jestem pierdolnięty
I bez przerwy dymi się tu skun, a nie jakieś psie łby
Wszyscy popełniamy błędy
A teraz jestem śnięty i mam nerwy
Bo muszę pisać o tym wierszyk
[Refren: Malik Montana & Borixon]
Ja robię hit za hitem jak chcesz mieć hit na płycie
Dzwoń po feat i mi syp kwit za linię
Ona drin za drinem, talerz jak witaminę, powiedz jak ci na imię
Zanim to wszystko minie
Dzięki, dzięki za te djengi, djengi (e-e-ej)
Wielkie dzięki za te djengi – interes się kręci
Dzięki, dzięki za te djengi, djengi (e-e-ej)
Wielkie dzięki za te djengi – interes się kręci
Hehehe
[Zwrotka 2: Borixon]
Jadę na sernik, jadę do Belgii
Wjeżdżam tu jak w Cole JD
Z klocków sypie się na felgi
Jadę po djengi (jadę po djengi)
Nagram te piosenki, potem spalę się jak bieżnik
Nie ogarnie moich snów tu żaden sennik (żaden sennik)
Jadę upiec nowe bębny
Od jointów cherlam byku i nie piję yerby
Jaram na raz w papierosie mordo pięć dych (pięć dych)
Jadę po szmal (szmal), jadę po djengi (djengi)
Mam to w DNA, tu w radio leci Kendrick (Kendrick)
A ja jadę po szmal (szmal), jadę po djengi (djengi)
Jaram na raz w papierosie mordo pięć dych (pięć dych)
Jadę po szmal (szmal)
[Refren: Malik Montana & Borixon]
Ja robię hit za hitem jak chcesz mieć hit na płycie
Dzwoń po feat i mi syp kwit za linię
Ona drin za drinem, talerz jak witaminę, powiedz jak ci na imię
Zanim to wszystko minie
Dzięki, dzięki za te djengi, djengi (e-e-ej)
Wielkie dzięki za te djengi – interes się kręci
Dzięki, dzięki za te djengi, djengi (e-e-ej)
Wielkie dzięki za te djengi – interes się kręci
Hehehe /x4
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Djengi” to kawałek, w którym Borixon rapuje o sukcesie, jaki udało mu się osiągnąć, pokazując nam że dzięki swojej karierze wiedzie naprawdę wygodne życie. Razem z Malikiem Montaną przedstawiają nam życie rapera, który nieźle się dorobił, zarabiając wcale niemałą kasę.
Autor przyznaje, że nie ma na co narzekać jeżeli chodzi o kasę, jaka przychodzi mu z jego twórczości. Zdaje sobie sprawę ze swoich umiejętności i chętnie je wykorzystuje, gromadząc coraz więcej i więcej mamony. Dzięki temu może pozwolić sobie na wiele przyjemności, nie musi oszczędzać na niczym i czerpie niemałą satysfakcję z tego, jak dobrze mu się układa.
„Djengi” to numer o raperze znającym swoją wartość, świadomym możliwości, jakie przed nim stoją. Wie, że robi dobry rap i ciągnie z tego niemałe pieniądze i nie ma się czego przy tym wstydzić. Nie jest już jakimś szczeniakiem na scenie, tylko starym wyjadaczem i nie zamierza tego w żaden sposób ukrywać.












Komentarze (0)