Tekst piosenki
Dziewczyno, serio masz to coś, czego innym brak.
Z tobą przetańczę całą noc, zatrzymamy czas.
Nie wiem jak, ale nie mam ciebie dość.
Uzależniasz jak — uzależniasz jak, jak najlepszy drug.
Na mieście pijemy se browar, ochronie pokazujesz fucka.
Z tobą to żyję od nowa, nas nie dotyczy żaden zakaz.
Uzależniasz mnie jak towar — dam ci, co chcę.
Daj mi znaka.
Inne łapią mnie za słowa, a ty łapiesz mnie za rękę.
Dziś nie pójdziemy spać, chcemy od życia brać.
Ty masz najlepszy smak i tyłek XL size.
I nie zapomnę cię, choćby się walił świat —
to chcę cię poczuć jeszcze raz.
Dziewczyno, serio masz to coś, czego innym brak.
Z tobą przetańczę całą noc, zatrzymamy czas.
Nie wiem jak, ale nie mam ciebie dość.
Uzależniasz jak — uzależniasz jak, jak najlepszy drug.
Dziewczyno, serio masz to coś, czego innym brak.
Z tobą przetańczę całą noc, zatrzymamy czas.
Nie wiem jak, ale nie mam ciebie dość.
Uzależniasz jak — uzależniasz jak, jak najlepszy drug.
Ona chce pić, no i bawić się na mieście,
połamać parę serc — no i za żadne pieniądze.
Versace, Dolce — dziś nie zdobędziesz jej.
Dla niej zrobię wszystko, czego chcę: ukradnę furę, napadnę sklep.
Dla niej serio się wykończę, mimo że jutro nie będzie pamiętać mnie.
Dziś nie pójdziemy spać — chcemy od życia brać.
Ty masz najlepszy smak i tyłek XL size.
I nie zapomnę cię, choćby się walił świat — to chcę cię poczuć jeszcze raz.
Dziewczyno, serio masz to coś, czego innym brak.
Z tobą przetańczę całą noc, zatrzymamy czas.
Nie wiem jak, ale nie mam ciebie dość.
Uzależniasz jak — uzależniasz jak, jak najlepszy drug.
Dziewczyno, serio masz to coś, czego innym brak.
Z tobą przetańczę całą noc, zatrzymamy czas.
Nie wiem jak, ale nie mam ciebie dość.
Uzależniasz jak — uzależniasz jak, jak najlepszy drug.
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Ten utwór to hymn hedonistycznej fascynacji — historii nocy, w której liczy się tylko impuls, chemia i chwilowe zatracenie. Mężczyzna opowiada o kobiecie, która wciąga go jak narkotyk: intensywna, nieprzewidywalna, pełna życia. Ich relacja jest jak mieszanka pożądania i uzależnienia — nie chodzi o miłość w klasycznym sensie, lecz o energetyczne przyciąganie, które nie daje mu spokoju. Każdy wers pulsuje młodzieńczą euforią, alkoholem, muzyką i poczuciem, że świat może się skończyć jutro — byle dziś trwać w tej ekstazie.
Pod powierzchnią imprezowego języka kryje się jednak nuta desperacji — świadomość, że to wszystko jest ulotne. On wie, że ona „jutro nie będzie pamiętać”, a mimo to chce jeszcze raz przeżyć ten moment, nawet kosztem własnego rozsądku. To typowa pieśń pokolenia, które szuka sensu w emocjach tu i teraz — w dotyku, spojrzeniu, tańcu, zamiast w obietnicach i definicjach. Piosenka nie moralizuje — jest szczerym zapisem ludzkiego pragnienia, by choć na chwilę zapomnieć o rzeczywistości i poczuć, że się naprawdę żyje.











Komentarze (0)