
Tekst piosenki
The blackened city calls out
Enter the temple of sin
You must enter the temple of sin
Contorted sinners beckon
Join our twisted rites
You must join our twisted rites
The priests eyes gleam
Blood on their scepters of flesh
There is blood on their scepters of flesh
The nubile virgin bows
Await the piercing thrust
She awaits the piercing thrust
Perverse rites
Priests of Sodom preside
We are damned
Praise the gods of sin
Her walls are burning
Grinding the staff of the priest
Sluts grinding the staff of the priest
The congregation
Revel in sins of the flesh
They revel in sins of the flesh
Whores from the temple
Serving shamanic desire
They are serving shamanic desire
Deviant bodies writhing
Slick with the fluids of lust
They are slick with the fluids of lust
Perverse rites
Priests of Sodom preside
We are damned
Immortal lust
Wicked legions come forth
Defile the pure
Statues of demons glisten with sweat
The orgy intensifies violence begins
Flaggelate sluts with serpentine whips
They raise their blades to throats of their men
Climax approaches and the blood will spill
Sexual sacrifice, mutilation and death
Murder
Priests of Sodom
Perverse rites
Priests of Sodom preside
We are damned
Immortal lust
Wicked legions come forth
Defile the pure
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Fisher wznosi się tutaj na wyżyny swoich obrazoburczych i perwersyjnych fantazji, przedstawiając nam wizję plugawego rytuału, poświęconego jakimś mrocznym, złowieszczym bogom. „Priests Of Sodom” to obraz brutalnej, przyprawiającej o mdłości orgii, będącej dziełem najbardziej zdeprawowanych ludzi, jacy stąpają po tej ziemi.
Autor zaczyna od pokazania nam świątyni, w której całe miejsce ma zdarzenie. Znajduje się ona w zapomnianym przez dobro mieście, królestwie grzechu i rozpusty. To właśnie w tej budowli zbierają się kapłani, wyznający jakieś przeklęte bóstwo, by oddać mu cześć poprzez potworne misterium. Pierwszą jego częścią jest splugawienie dziewicy przez owych kapłanów. Za pomocą wymyślnych narzędzi penetrują oni tę biedną kobietę, używając sobie przy tym wedle uznania, zadając jej rany przynoszące potworny ból. Potem sami zresztą giną z rąk swej ofiary, która to podcina im gardła, co jest też częścią całego rytuału.
Trzeba przyznać że autor naprawdę postarał się, jeśli chodzi o przywoływanie obrazów mogących urazić co delikatniejszych ludzi. Ilość herezji i obrzydliwości, jaka jest w tym kawałku jest wprost imponująca. Taki jest jednak po prostu urok chłopaków z Cannibal Corpse. Ich twórczość dotyka tego, co najgorsze w człowieku. Trzeba w końcu pamiętać że oprócz potencjału do czynienia dobra mamy w sobie też i ten drugi, niszczycielski. Starczy tylko spojrzeć wstecz, na historię człowieka, by uświadomić sobie tę bolesną prawdę.












Komentarze (0)