
Tekst piosenki
I liked having hurt
So send the pain below where I need it
You used to beg me to take care of things
And smile at the thought of me failing
But long before, having hurt
I’d send the pain below
I’d send the pain below
Much like suffocating
Much like suffocating
Much like suffocating
(I’d send the pain below…)
Much like suffocating
(I’d send the pain below…)
You used to run me away
All while laughing
Then cry about that fact
’til I returned
But long before, having hurt
I’d send the pain below
I’d send the pain below
Much like suffocating
Much like suffocating
Much like suffocating
(I’d send the pain below…)
Much like suffocating
(I’d send the pain below…)
Much like suffocating
I can’t feel my chest
Need more, drop down
Closing in
I can’t feel my chest
Drop down
I liked, having hurt
So send the pain below
So send the pain below
(Much like suffocating) [I liked]
So send the pain below
(Much like suffocating) [Having hurt]
So send the pain below
(Much like suffocating)
So send the pain below
(Much like suffocating)
So send the pain below
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
W utworze, Chevelle opowiada o bardzo jednostronnym związku. Nie jest jednak powiedziane wprost, czy narracja prowadzona jest z perspektywy mężczyzny czy kobiety. Można jedynie założyć, że ofiarą opowiadającą o swoim cierpieniu jest wokalista. Przez lata czuł się on wykorzystywany i źle traktowany przez partnerkę. Śpiewa o tym, jak kobieta, którą przedstawia słuchaczowi, błagała go, by zadbał o swój rozwój, w sekrecie trzymając kciuki za to, by mu się nie udało. Artysta był również wielokrotnie „odrzucany” przez swoją wybrankę „przy akompaniamencie jej śmiechu”. Muzyk wspomina jednak, że zawsze wybaczał jej, gdy płakała z powodu tego, co zrobiła. Nie potrafił długo wytrzymać w złości na ukochaną.
Wracając myślami do opisywanego związku, wokalista stwierdza, że „cierpienie musiało sprawiać mu przyjemność”. Wydaje mu się, że to jedyne logiczne wytłumaczenie tego, dlaczego tak długo trwał w toksycznej relacji. Na wszystkie przykrości, jakie go spotkały, potrafił reagować jedynie regularnym „spychaniem bólu w głąb siebie”. Zebrało się w nim tyle negatywnych uczuć, że w końcu „poczuł, że zaczyna się dusić”. Taki stan psychiczny miał jednak ostatecznie pozytywne konsekwencje. Dzięki niemu mężczyzna poczuł nagły przypływ sił. W końcu udało mu się złapać oddech poza przytłaczającym go związkiem.












Komentarze (0)