
Tekst piosenki
[Intro]
Yeah, uh
[Verse]
Brink of extinction, hell-bent on survival
This life’s a continuous cycle
Consider this a venomous haiku
This ain’t a verse, nigga
And I done dealt with the worst niggas
The type to steal your shit and search with ya
Nothing ordinary
I been having vivid dreams, them shits is more than scary
Graveyards or mortuaries
Haunted by these goals that I’m tryna accomplish
Underrated, over-hated, I’m tired of the nonsense
Things I’ve could’ve done better, it lies in my conscience
And I’ll never forget it, I’m my worst critic
Such a overthinker, I’m so self-reflective
God willing, these parables go and sell some records
Politicians out here lying, tryna sell a message
Ten thousand hours, penmanship is well-perfected
Uh, I’m just tryna get my point across
And on my mama, I will die for the right cause
Mmm, ’cause what’s life without sacrifice?
And you just wasting talent if you never strategize
Stared death in the face with the saddest eyes
Taking risks, situations getting magnified
What’s your ideal way of demise?
The price of fame costs your life, but staying alive was more important
Uh, death is the greatest surprise
I see the hate in your eyes
I saw potential at first, grew a resentment for Earth
You lust for power too much
And it’s getting worse
The more you get, the more that you’ll desire, can’t quench your thirst
Of a conqueror, ask Alex, ask Christopher
Seven figure checks, they require my signature
Drive-by shootings, homicides are vehicular
Now fuck your art critic, can’t decide what my picture’s worth
I just know that it’s painted well
Your favorite artist first priority is gaining wealth
Mmm, sprinkle holy water on a tainted cell
My brother asked me how the fuck can he maintain in Hell
Mmm, that’s another story for a different day
He just told me, „Don’t switch your ways,” nigga
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Piosenka opowiada o trudnym życiu, w którym artysta walczy o przetrwanie i zmaga się z licznymi wyzwaniami. W pierwszym akapicie artysta porównuje swoje życie do niekończącego się cyklu, pełnego niebezpieczeństw i trudności. Mówi o ludziach, z którymi miał do czynienia, którzy są gotowi na wszystko, by osiągnąć swoje cele, nawet kosztem innych. Jego sny są przerażające i dotyczą cmentarzy oraz kostnic, co symbolizuje jego obawy i cele, które pragnie osiągnąć. Jest niedoceniany i spotyka się z nienawiścią, co sprawia, że jest zmęczony nonsensem i prześladowaniami.
W drugim akapicie artysta mówi o swoich błędach i wyrzutach sumienia, które ciągle go dręczą. Jest swoim największym krytykiem, ciągle analizującym swoje działania. Jego parabelki, czyli krótkie historie, mają na celu sprzedawanie płyt i przekazywanie ważnych wiadomości. Krytykuje polityków za kłamstwa i manipulacje oraz mówi o swoich umiejętnościach pisarskich, które doskonalił przez lata. Jest gotów poświęcić swoje życie dla słusznej sprawy, podkreślając, że bez poświęcenia życie traci sens. Życie pełne ryzyka sprawia, że sytuacje nabierają większego znaczenia, a śmierć staje się największą niespodzianką.
W trzecim akapicie artysta analizuje pragnienie władzy, które z czasem staje się coraz większe i trudniejsze do zaspokojenia. Porównuje siebie do wielkich zdobywców, takich jak Aleksander Wielki i Krzysztof Kolumb, którzy dążyli do coraz większych osiągnięć. Jego życie pełne jest przemocy, w tym strzelanin z samochodów i morderstw. Artysta nie przejmuje się krytyką sztuki, skupiając się na jej wartości, którą sam dobrze rozumie. Mówi o swoim bracie, który pyta, jak przetrwać w piekle, co pokazuje trudności, z jakimi boryka się jego rodzina. Kończy, podkreślając, że nie zmieni swojego sposobu bycia, niezależnie od okoliczności.












Komentarze (0)