
Tekst piosenki
Ona chciała tu grama.
Chciałem tylko ją, ona była tu znana.
Kij ma dwa końce? A głowa to nie tam,
gdzie mamy obłoki.
Ona to trzyma tu dwa kije na raz i raczej nie chodzi o nordic walking.
Lata na boki. Powaga, w pokoju brzdąca w sypialni faga.
Róża ma kolce i wisi afera.
Uwaga, bo znowu oznacza rapera.
Się pyta czy został Mateusz i wcale nie chodzi jej o partnera.
To znowu był szon, a więc mówię jej nara.
Zawijam się stąd i nie będę się starał.
Chciałem z nią mieć dom, ona chciała tu grama. Chciałem tylko ją, ona była tu znana
To znowu był szon, a więc mówię jej nara.
Zawijam się stąd i nie będę się starał.
Chciałem z nią mieć dom, ona chciała tu grama. Chciałem tylko ją, ona była tu znana
Miłość to tylko dla dobrych kobiet.
Numeru jej nie dam, bo dałem go tobie
Jedną iskierką rozpalam ogień.
Chłopak z ulicy, co stał pod blokiem
Szony i szony, a gdzie szacunek?
Dziewczyno, zadbaj o swój wizerunek.
Nie dziw się później, co mówią na mieście.
Dymał cię Jacek, Paweł kto jeszcze?
To znowu był szon, a więc mówię jej nara.
Zawijam się stąd i nie będę się starał.
Chciałem z nią mieć dom, ona chciała tu grama. Chciałem tylko ją, ona była tu znana
To znowu był szon, a więc mówię jej nara.
Zawijam się stąd i nie będę się starał.
Chciałem z nią mieć dom, ona chciała tu grama. Chciałem tylko ją, ona była tu znana
To znowu był szon, a więc mówię jej nara.
Zawijam się stąd i nie będę się starał.
Chciałem z nią mieć dom, ona chciała tu grama. Chciałem tylko ją, ona była tu znana
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Ten utwór to gorzka, osiedlowa opowieść o rozczarowaniu kobietą, która – zamiast zaangażowania, bliskości i wspólnego życia – wybiera powierzchowność, używki i atencję. Narrator zderza swoje proste pragnienie bycia z kimś prawdziwym z brutalną rzeczywistością relacji, w której nie ma miejsca na lojalność ani miłość. Refren, oparty na powtarzającym się kontraście „chciałem z nią mieć dom – ona chciała tu grama”, celnie oddaje rozpad emocjonalnych fundamentów między dwojgiem ludzi.
Wersy są pełne sarkazmu, złości i żalu. Tekst nie owija w bawełnę – mówi o rozwiązłości, braku szacunku, iluzji uczuć i schematach powtarzanych przez kobiety, które „są znane, ale nie dla właściwych powodów”. To typowy głos mężczyzny z blokowiska, który miał dobre intencje, ale trafił na osobę, która nie dorosła do relacji. Utwór jest mocny w przekazie, surowy w języku, ale bardzo autentyczny – stanowi wyraz frustracji faceta, który przestał się łudzić.












Komentarze (0)