
Tekst piosenki
Pierwszy ziomek – 4 i 5
Drugi ziomek – dzwoni czeto
Trzeci ziomek 0 bardzo tęskni
Czwarty ziomek – przeciwieństwo
Pierwszy ziomek – chciałby tu żyć
Drugi ziomek – pisze listy
Trzeci ziomek – mur chce zburzyć
Czwarty ziomek – płonie w nim styl
Pierwszy ziomek – po rozwodzie
Drugi ziomek – na wyroku
Trzeci ziomek – za granicą
Czwarty ziomek – coś na boku
Pierwszy ziomek – nieugięty
Drugi ziomek – ponad dycha
Trzeci ziomek – naje*any
Czwarty ziomek – nie oddycha
Ja w to wierzę
I mi to wystarczy
Codziennie jadł bee chleb ten powszedni
Dusza do życia, zapał, że aż charczy
I wyp*erdolone mam
Dość już tych bredni
Telewizja kłamie
Narasta ciśnienie w głowie
Wszystko się kur*a gotuje
Zaraz wykituje człowiek
Tam fotele kolorowe
A wieczorem w tv czarno
Szarość przejmuje obraz
Wtedy trzeba się ogarnąć
Nie wiem czy dobrze mnie rozumiesz
Nie wiem czy tak jak ja to czujesz
Ziarno posadzone dawno
Którą wybrać drogę znów
Wiem, że trzeba się ogarnąć
Żeby nie zabrakło tchu
Polej byku, wasze zdrowie
I na jutro i na dziś
Razem dopłyńmy do brzegu
Razem powinniśmy żyć
Pierwszy ziomek – jest za tobą
Drugi ziomek – moc i wiara
Trzeci ziomek – kiwa głową
Czwarty ziomek – jest jak taran
Pierwszy ziomek – nie do przejścia
Drugi ziomek – znalazł drogę
Trzeci ziomek – szuka wejścia
Czwarty ziomek – gra z nałogiem
On miał to mieć
Czekałem tam na niego
Nie było tego
Nie było też i jego
Nie było gadki, telefon wyłączony
Nagle się zepsuł, pierd*lony
Życie nakurw*a
Obrazy twoje oko wyłapuje
A sumienie w tym momencie
Twoją dusze szantażuje
Jak się czujesz, powiedz mi z tym
Jak się czujesz
Powiedz szczerze
Mimo grubych paranoi ja w to ziomek dalej wierzę











Komentarze (0)