
Tekst piosenki
[Verse 1]
Ooh mard’an di gall hundi
Yakke’an di ni
Jurta di talk hundi
Chakke’an di ni
Saahna nal bhid’da swaad lain nu
Soorme di baaji hundi
Yakke’an di ni
Ooh rakhi’aa ne santali’aa
Khuli bhaaree wangu goliya chalaunda
[Chorus]
Ni mitra de…
Ni mitra de…
Ni mitra de hath cho kude
Chali gun da…
Gun da aroma aunda
Ni mitra de hath cho kude
Chali gun da aroma aunda
Ni mitra de hath cho kude
[Verse 2]
Ooh lagdi trolly sanu ghera paun nu
Hollow point chaldi khelare paun nu
Khe ke ae sanu jeda OG ban’da
Minute lage muho 22g kadaun nu
Ooh aunde vairi jede bukk de
Stretcher’aa ch wapsi karaunda
[Chorus]
Ni mitra de…
Ni mitra de hath cho kude
Chali gun da…
Gun da aroma aunda
Ni mitra de hath cho kude
Chali gun da aroma aunda
Ni mitra de hath cho kude
Mainu punjabi bol mainu angreji je nahi aundi
[Verse 3]
Ooh tank wangu body poori jack payi aa
Dollar’aa na diggi vi stack payi aa
Ooh custom-made laya Nomad ni
V12 di Bugatti vi black payi aa
Ho udde dhua 40 foot ni
Raj tyre’aa naal 8 aa bnaunda
[Chorus]
Ni mitra de…
Oh mitra de…
Oh mitra de hath cho kude
Chali gun da, gun da…
Gun da aroma aunda
Ni mitra de hath cho kude
Chali gun da aroma aunda
Ooh mitra de…
[Outro]
Mainu punjabi bol mainu angreji je nahi aundi
Punjabi bol
Mai, mai, mainu punjabi bol, bol, bol, bol, bol, bol, bol, bol
Mainu angreji je nahi aundi
Mainu punjabi bol, mainu punjabi bol
Mai, mai, mainu punjabi bol, bol, bol, bol, bol, bol, bol, bol
Mainu angreji je nahi aundi…
Punjabi bol
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Utwór „Aroma” działa na dwóch pozornie sprzecznych poziomach: jest zarówno mocnym, ulicznym hymnem o przemocy z użyciem broni palnej, jak i dumną, wręcz buntowniczą deklaracją pendżabskiej tożsamości językowej. Tytuł „Aroma” – zazwyczaj kojarzony z przyjemnymi zapachami, takimi jak jedzenie czy kwiaty – został brutalnie przerobiony, by opisać zapach prochu po strzelaninie. Jednak finałowy zwrot akcji, powtarzany w outro, zmienia wszystko: „Mów do mnie po pendżabsku, nie znam angielskiego”, Diljit sugeruje, że tak naprawdę liczy się nie zapach broni, a język ojczysty.
W dwóch zwrotkach i refrenie Diljit oferuje dokładnie to, czego oczekują mainstreamowi odbiorcy pendżabskiego rapu: rozmowy o broni, ekskluzywnych markach, ciałach wrogów. Szalony nacisk outra na pendżabski przekształca cały utwór w list miłosny do ojczystego języka.
Aromat, który naprawdę się liczy, to nie siarka i dym z pustego strzelby, ale żywy oddech pendżabskich sylab. Ręce przyjaciela mogą strzelać z pistoletu, ale język Diljita strzela językiem ojczystym. W zglobalizowanym przemyśle muzycznym, gdzie pendżabscy artyści często śpiewają po angielsku, aby dotrzeć do szerszej publiczności, „Aroma” to buntowniczy powrót do głosu ojczyzny – gwałtownego, dumnego i bez zwątpienia.












Komentarze (0)