
Tekst piosenki
Zaczyna się impreza, tu nikt nie będzie spać
Nie każdy to jest Małysz, a każdy loty ma
W nocy się odpalamy na parkiet raz i dwa
Jak cappucina balerina ruchy dobre zna
Będziemy dziś balować aż do rana
Ty w tańcu cała jesteś doskonała
Choć na parkiecie widzę tyle dam
To w moim sercu tylko jedną mam
My nie idziemy spać, polewaj jeszcze raz
W Twych oczach widzę blask
Gdy niebo nocą pełne gwiazd
My nie idziemy spać, polewaj jeszcze raz
W Twych oczach widzę blask
Gdy niebo nocą pełne gwiazd
Do rana na parkiecie wszyscy razem się bujamy
Kalafiorowe dymy do butelki odpalamy
Na tańcu kocie ruchy odpalamy tany tany
Przy barze zostawiamy tylko grube money money
Będziemy dziś balować aż do rana
Ty w tańcu cała jesteś doskonała
Choć na parkiecie widzę tyle dam
To w moim sercu tylko jedną mam
My nie idziemy spać, polewaj jeszcze raz
W Twych oczach widzę blask
Gdy niebo nocą pełne gwiazd
My nie idziemy spać, polewaj jeszcze raz
W Twych oczach widzę blask
Gdy niebo nocą pełne gwiazd
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Ten utwór to lekka, imprezowa oda do nocy, która ma się nigdy nie kończyć. Klimat jest jasny – zero dramatów, zero rozkmin – tylko taniec, błysk świateł i pełne kieliszki. Refren, który się powtarza jak mantra, podkreśla jeden przekaz: nie idziemy spać, bo noc jest zbyt piękna, zbyt pełna blasku w oczach ukochanej i zbyt krótka, by ją przespać.
Wersy o „Małyszu” i „kalafiorowych dymach” to luźne, zabawne nawiązania do lotów – zarówno tych fizycznych, jak i metaforycznych. Ten świat to parkiet, miłość, kasa i dym – wszystko intensywne, chwilowe, ale właśnie dzięki temu wyjątkowe. W tłumie kobiet tylko jedna się liczy, a taniec staje się językiem połączenia.
To nie jest piosenka o miłości w znaczeniu romantycznym – to piosenka o chwili, uniesieniu i czystym życiu nocnym, gdzie nawet „balerina cappucina” ma swoje pięć minut. Pełen lekkości i prostoty hymn imprezowiczów.












Komentarze (0)