
Tekst piosenki
[Verse 1]
This is where I’ll be, so heavenly
So come and dance with me, Michael
So sexy, I’m sexy
So come and dance with me, Michael
[Pre-Chorus]
I’m all that you see, you want to see
So come and dance with me, Michael
So close now, so close now
So come and dance with me
So come and dance with me
So come and dance with me
[Chorus]
Michael, you’re the boy with all the leather hips
Sticky hair, sticky hips, stubble on my sticky lips
Michael, you’re the only one I’d ever want
Only one I’d ever want, only one I’d ever want
Beautiful boys on a beautiful dance floor
Michael, you’re dancing like a beautiful dance-whore
Michael waiting on a silver platter now
And nothing matters now
[Verse 2]
This is what I am, I am a man
So come and dance with me, Michael
So strong now, it’s strong now
So come and dance with me, Michael
[Pre-Chorus]
[Chorus]
[Outro]
Michael, you’re the only one I’d ever want
Only one I’d ever want, only one I’d ever want
Michael, you’re the only one I’d ever want
Only one I’d ever want, only one I’d ever want
Beautiful boys on a beautiful dance floor
Michael, you’re dancing like a beautiful dance-whore
Michael waiting on a silver platter now
Nothing matters now, nothing matters now
Nothing matters now, yeah!
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Alex Kapranos w żartobliwych słowach opisuje dwuznaczne zbliżenie, do jakiego dochodzi na imprezie pomiędzy dwójką tańczących mężczyzn. Jeden z nich jest wyraźnie zauroczony tytułowym Michaelem, „pięknym chłopcem na pięknym parkiecie”, który dosłownie przyćmiewa wszystkie inne uroki oraz rozkosze tego świata.
Inspirację dla piosenki stanowiło zdarzenie z pewnej imprezy, w której uczestniczyli muzycy Franz Ferdinand. Kapranos wspominał w rozmowie w magazynem Boyz:
„(…) z zespołem i znajomymi z Glasgow poszliśmy na imprezę o nazwie Disco X. To była bardzo rozpustna noc, a ci dwaj kumple zadawali się ze sobą w bardzo seksowny sposób”.
„Michael” zawiera sekretną wiadomość, którą możemy usłyszeć, odtwarzając piosenkę od tyłu: „ona martwi się o ciebie, zadzwoń do matki”. Jest to żart pod adresem basisty Boba Hardy’ego, który miał podobno wyrażać obawy związane z telefonowaniem do swojej matki.













Komentarze (0)