
Tekst piosenki
It’s cold outside
And the paint’s peeling off of my walls
There’s a man outside
In a long coat, grey hat, smoking a cigarette
Now the light fades out
And I wonder what I’m doing in a room like this
There’s a knock on the door
And just for a second I thought I remembered you
So now I’m alone
Now I can think for myself
About little deals and issues
And things that I just don’t understand
Like a white lie that night
Or a sly touch at times
I don’t think it meant anything to you
So I open the door
It’s the 'friend’ that I left in the hallway
„Please sit down.”
A candlelit shadow on a wall near the bed
You know I hate to ask
But are 'friends’ electric?
Only mine’s broke down
And now I’ve no one to love
So I found out your reasons
For the phone calls and smiles
And it hurts and I’m lonely
And I should never have tried
And I miss you tonight
So it’s time to leave
You see it meant everything to me
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Jak w jednym z wywiadów przyznał sam autor, „Are ‘Friends’ Electric?” to kawałek opowiadający o androidzie-prostytutce, którą narrator wynajmuje, by zaspokajała jego potrzeby. Mamy tu więc do czynienia z refleksją na temat możliwej przyszłości, gdzie będziemy jeszcze bardziej wyizolowani od siebie nawzajem, kompletnie niezależni i samotni.
Bohater zwraca się tutaj do owego robota, traktując go jak prawdziwego człowieka, a nie maszynę. Widzimy, że traktuje ich zależność znacznie poważniej, niż mogłoby się to wydawać, naiwnie wierząc, że jego uczucia są odwzajemniane. Jest tak bardzo odsunięty od społeczeństwa, bojąc się zranienia i nie rozumiejąc ludzi, że szuka pocieszenia w tych, którzy tylko przypominają wyglądem człowieka. Natury jednak nie da się oszukać – mimo świadomości, że przecież relacja, w jakiej się znajduje w żadnym wypadku nie zastąpi prawdziwej, bohater i tak przywiązuje się, a wręcz zakochuje w androidzie, niezdolnym do odczuwania, czy wyrażania emocji.
„Are ‘Friends’ Electric?” przedstawia ponurą, ale niepokojąco prawdopodobną rzeczywistość. Kto wie, czy w końcu nie skończymy tak, jak wyobraża sobie to Numan. W końcu już teraz coraz mniej czasu spędzamy w towarzystwie innych ludzi, uzależniamy się od technologii i już za jakiś czas ciężko będzie nam odróżnić wirtualny świat od prawdziwego. Miejmy nadzieję, że Gary nie przewidział przyszłości zbyt trafnie.











Komentarze (0)