Tekst piosenki
[Intro]
[Zwrotka 1]
Ile razy obiecałem sobie żyć z tym?
W największy deszcz ktoś zabiera mi mój płaszcz
Nie jestem ciałem, tylko duchem – pośród zgliszczy
Które chwilę wcześniej cudem podpaliłem sam
Znów miałem sen, że obudziłem się silny
W nim nowy dzień przywitałem słowem – „walcz”
Nie żyję w parze z tym, co zatruwa me myśli
Które chwilę wcześniej miałem już ostatni raz wziąć
[Bridge]
Ile razy mówiłem wcześniej:
„Nie pozwolę sobie pluć w twarz”
Mój oprawca w lustrze się śmieje
Czemu to znowu ja?
[Refren]
Daj mi moc, dopóki walczę wciąż
Sam z nim, by obrócić go w popiół
Zanim spłonę do cna w środku
Mówię dość
Dopóki mam w dzień głos
Z armii nie zginę już sam w boju
Muszę sprawić, by stał w ogniu
Swym ogniu
Niе zginę już sam w boju, w boju, w boju oh
[Zwrotka 2]
Z każdym dniem bliżej celu jеstem o centymetr
Wyciągam sztylet; akompaniamencie łez dyszę
Marny sentyment, tak długo razem z nim żyłem
W strachu, że zginie część mnie, gdy go w końcu wyjmę
Ja nie mam wrogów, oprócz tego, który mieszka w głowie
Paranoje; wmawia nadal myśli, że mu nic nie zrobię
Zaraz twój koniec, więc przygotuj sobie ładną mowę
Za dużo dymu było wcześniej, bym cię widział dobrze
[Bridge]
Ile razy mówiłem wcześniej:
„Nie pozwolę sobie pluć w twarz”
Mój oprawca w lustrze się śmieje
Ale ostatni raz
[Refren]
Daj mi moc, dopóki walczę wciąż
Sam z nim, by obrócić go w popiół
Zanim spłonę do cna w środku
Mówię dość
Dopóki mam w dzień głos
Z armii nie zginę już sam w boju
Muszę sprawić, by stał w ogniu
Swym ogniu
Nie zginę już sam w boju, w boju, w boju oh
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
W przeciwieństwie do typowej rapowej brawury, która pozycjonuje wroga jako przeciwnika zewnętrznego, Gibbs kieruje walkę do wewnątrz. Antagonista to twarz w lustrze – jego własny umysł, jego własne demony, jego własne autodestrukcyjne schematy. Utwór jest wołaniem o siłę, by w końcu zakończyć trwającą całe życie wojnę domową, zanim pochłonie go całkowicie.
„DOŚĆ” to utwór o powrocie do zdrowia, nawrocie i wyczerpującej walce z własnym umysłem. Bitwy nie wygrywa się w trzy minuty, postęp mierzy się w centymetrach. Wróg śmieje się z lustra, a wyciągnięcie sztyletu może zabić cząstkę ciebie. Jednak utwór kończy się nie zwycięstwem, lecz buntowniczą wytrwałością – „Nie zginę już sam w boju”. Wzywa armię: słuchaczy, którzy rozpoznają tę samą walkę, ten sam dym, tę samą twarz w lustrze.
„Dość” to decyzja powtarzana każdego dnia, za każdym razem, gdy decydujesz się powiedzieć „walcz”, zamiast poddać się głosowi, który chce, żebyś spłonął. Gibbs nadaje język cichej wojnie wewnętrznej, za którą stoją miliony, i czyniąc to, czyni ich żołnierzami w swojej armii – a siebie w ich.
W informacji dotyczącej projektu czytamy: „Po marcowym sukcesie albumu 'Zrobiłem to dla siebie’, który już w przedsprzedaży pokrył się złotym wyróżnieniem, Gibbs idzie za ciosem i szybko wraca z nowym materiałem. Nadchodzący album 'NURT’ to znacznie więcej niż kolejne wydawnictwo w dyskografii Gibbsa – to otwarcie nowego rozdziału w jego karierze. Starając się zmienić kierunek swojej twórczości, Mateusz stworzył projekt, który nakreśla nowy nurt i wyznacza jego muzyczną drogę”.
„W przeciwieństwie do poprzedniego, bardziej osobistego i refleksyjnego projektu, nowy album ma zdecydowanie bardziej mainstreamowy charakter i jest skierowany do szerszego grona odbiorców. Dominują tu melodyjne refreny, nowoczesne produkcje i dopracowane aranżacje”.
„Mimo obrania nowej ścieżki, to wciąż ten sam szczery i wrażliwy Gibbs. Tytułowy 'NURT’ objawia się tu przede wszystkim w warstwie brzmieniowej, łączącej rap z elementami muzyki rozrywkowej i nowoczesnej elektroniki. Całość tworzy spójny, dopracowany materiał, który pokazuje kolejny etap rozwoju artysty. Premiera albumu zaplanowana jest na 29 maja”.











Komentarze (0)