
Tekst piosenki
Kiedy rodzisz się nawet góry toną we krwi
Będąc dzieckiem pragnień nadzieją zabarwiasz złe sny
Bredząc trzy po trzy powiedziałeś, że Ty
Jesteś Władcą Snów – uwierzyli bez słów
Krok po kroku ich opętałeś
Kat oszalał brodząc we krwi
Tak twój lud bezmyślnie pogrążał swój kraj
Wierząc ślepo w Ciebie szedł dalej próbując
Odnaleźć swój Raj
Bredząc trzy po trzy przypomniałeś, że Ty
Jesteś Władcą Snów – wierzyli bez słów
Poszli w ogień za tobą – zginęli przed!
Powiększając armię cieni
Umieram – gdy widzę jak błądzimy we mgle
Umieram – gdy czuję, że trwamy we śnie
Umieram – bo wiem, że Ty nie rozumiesz, że ja
Umieram – gdy widzę jak Ty
Chciałeś dać swego Boga innym, choć tego nie chcieli
Żyli w zgodzie, spokoju – swojego Boga już mieli
Bredząc trzy po trzy oznajmiłeś, że Ty
Dasz im Władcę Snów
Nie pojęli twych słów
Więc zginęły miliony – ich słowa brzmiały dziwnie
Ten sam Bóg nosił inne imię!
Umieram – gdy widzę jak błądzimy we mgle
Umieram – gdy czuję, że trwamy we śnie
Umieram – bo wiem, że Ty nie rozumiesz, że ja
Umieram – gdy widzę jak wciąż
Fanatyzm jest przekleństwem narodów
Kult jednostki, religijny, polityczny, nacjonalizm
Będą zawsze tym samym – czarną stroną człowieczeństwa
Nic nie tłumaczy morderstwa!
Umieram – gdy widzę jak błądzimy we mgle
Umieram – gdy czuję, że trwamy we śnie
Umieram – bo wiem, że Ty nie rozumiesz, że ja
Umieram – gdy widzę jak Ty
Kiedy umierasz – spokój gasi ich łzy
Lecz z odejściem twoim wkrótce nadchodzą złe sny
Koniec prawie zawsze jest początkiem
Bredząc trzy po trzy wtedy zjawiasz się ty
Jesteś Władcą Snów – zawsze idą bez słów!
I znów zginą miliony gdy wraz z dziećmi swymi
Zmienisz inny kraj w krainę cieni
Umieram – gdy widzę jak błądzimy we mgle
Umieram – gdy czuję, że trwamy we śnie
Umieram – bo wiem, że Ty nie rozumiesz, że ja
Umieram – wciąż widząc to
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Kiedy Umieram” to krytyka fanatyzmu w każdej postaci. Czy chodzi o religię, politykę, czy jakiekolwiek inne poglądy, ekstremizm zawsze jest czymś złym i to właśnie stara się nam tu przekazać Drak. Zwraca się do jakiegoś enigmatycznego człowieka, bardzo możliwe, że dyktatora, na jego przykładzie pokazując, dokąd potrafi zaprowadzić człowieka ślepe oddanie jakimś ideom.
Starczy jedna charyzmatyczna osoba, by pod sobą zgromadzić wręcz armię ludzi, którzy dadzą się poprowadzić nawet w ogień. Niestety często kończy się to tragicznie, co rzecz jasna historia ludzkości dobitnie pokazuje. Krucjaty, Inkwizycja, wojny, to wszystko działo się przecież w imię wzniosłych ideałów, a doprowadziło do śmierci milionów istnień. Wszyscy ci liderzy, za którymi szły masy sprowadzili na świat cierpienie, wiedzeni chorymi ambicjami.
Dlatego też wokalista stwierdza tutaj wprost – każdy kult jednostki jest ciemną stroną człowieczeństwa. Wyznawcy zzawsze się znajdą, a władza upaja każdego, kto raz jej zasmakuje. Musimy się więc wystrzegać skrajności, bo mogą sprowadzić na nas zagładę.











Komentarze (0)