Tekst piosenki
[Verse 1: Isaiah Rashad]
Love yourself, love yourself, but don’t do too much
You be fucking anybody when you on that powder
Make you feel invincible
It never made sense tryna live shit sensible
Since boys watching too much porn to even know what we like
Plus the UFOs
I miss my tender innocence
Writing poems for the girl in my chemistry class
It was simple then
Superpowers, Superman, don’t overuse ’em all
Quit playing with my feelings
When you this high, might never wake up
Thе last time was so foul, we might nevеr make up
Then hit my line, like, „Rashad, I know you tryna do it big
Don’t leave that karma on your kids though”
[Chorus: Julian Sintonia]
Dancing with the dark
To fall in love with what I really am
I’m locked inside your walls
Find the floor on the Internet
The road is so hopeless, my poor little purpose
A wish on the surface, you gotta just ask yourself
You gotta just ask yourself
[Verse 2: Isaiah Rashad]
The devil don’t wanna see me on my shit
Out this world, bend corners
Never gave a fuck, never been sober, but I’m trying
Last time that I told you that I was, I was lying
Methamphetamines was fucking with my mind
I’m praying for all my niggas that’s on that shit to chase a buzz
I’m praying that my sister make it home by Christmas morning
I’m starting to be a better pure example for my sons
Finding a healthy way to express myself like testaments of love
I’m a specialist, I made this especially for us
To commemorate the idle wild, today, I had writer’s block
I hope somebody doing better than they was last time that I seen ’em
I hope you still dreaming
I only ask one thing, don’t lie to me
Look in my eyes, do I look high?
[Chorus: Julian Sintonia]
Dancing with the dark
To fall in love with what I really am
I’m locked inside your walls
Find the floor on the Internet
The road is so hopeless, my poor little purpose
A wish on the surface, you gotta just ask yourself
You gotta just ask yourself
[Outro: Julian Sintonia]
(You gotta just ask yourself)
(You gotta just ask yourself)
(You gotta just ask yourself)
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„DO I LOOK HIGH?” to przejmujące, pełne wrażliwości wyznanie Isaiaha Rashada, rapera znanego z introspektywnego i często burzliwego związku z nadużywaniem substancji psychoaktywnych, zdrowiem psychicznym i tożsamością. W utworze gościnnie występuje Julian Sintonia, którego refren stanowi melodyjny, niemal eteryczny kontrapunkt dla surowych zwrotek Rashada. Razem tworzą refleksję nad uzależnieniem, samooszukiwaniem się, złamaną niewinnością i wyczerpującym wysiłkiem, by sprawiać wrażenie sprawnego, podczas gdy rozpada się na kawałki.
Omawiany tekst to nie piosenka o byciu na haju. To piosenka o udawaniu, że się nie jest. Tytuł to test – percepcji słuchacza, jego własnej samoświadomości, masek społecznych, które nosimy. Rashad bada przepaść między tym, co zewnętrzne a tym, co wewnętrzne. Taniec z ciemnością sugeruje, że nie walczy z ciemnością, lecz podąża za nią – próbuje pokochać to, kim naprawdę jest, nawet jeśli boi się tej rzeczywistości.
Powtarzające się „musisz po prostu zapytać samego siebie” pozostawia ostateczny osąd w lustrze. To zaproszenie do introspekcji, nie tylko dla Rashada, ale dla każdego, kto kiedykolwiek spojrzał na swoje odbicie i zastanawiał się, czy osoba, która na niego patrzy, jest obecna, zmieniona, czy kłamie. Piosenka nie oferuje odpowiedzi – jedynie pytanie i odwagę, by je zadawać.
Isaiah powiedział o albumie: „To nie jest, no wiesz, tak mroczne, jak czarnuchy by myślały. To jest, no wiesz, rozpoznanie, stanu świata do pewnego stopnia, ale to jest jak… wzrost jest do bani. Mogę powiedzieć na temat rodzicielstwa, bycie dobrym ojcem… nie jest łatwe. Mówię o byciu na czasie, byciu sobą. To nie jest łatwe. Cholera, po prostu przełamywanie starych nawyków, takie gówno. Nie będę się w to zagłębiał. Mają całą masę gówna […] wiesz, o czym mówię?”
„Bycie szczerym ze sobą, całe dobre i gówno, w które czarnuch może się wpakować: będąc zagubionym w Los Angeles, czarnuchy po prostu wpadają w jakieś głupie gówno i więc musiałem […] to po prostu tak, przechodzenie przez takie gówno, budzenie się każdego dnia i kurwa bycie na szczycie siebie… to gówno nie jest efektowne. To gówno, to nie jest ładne. Ścielenie twojego jebanego łóżka, płacenie rachunków… po prostu zwykłe rzeczy, przez połowę czasu, kiedy tego nie robisz, czarnuchu — bawisz się, bo nie zajmujesz się swoimi sprawami”.











Komentarze (0)