
Tekst piosenki
Długośmy na ten dzień czekali
Z nadzieją niecierpliwą w duszy
Kiedy bez słów towarzysz Stalin
Na mapie fajką strzałki ruszy
Krzyk jeden pomknął wzdłuż granicy
I zanim zmilkł zagrzmiały działa
To w bój z szybkością nawałnicy
Armia Czerwona wyruszała
A cóż to za historia nowa?
Zdumiona spyta Europa
Jak to? – To chłopcy Mołotowa
I sojusznicy Ribentroppa
Zwycięstw się szlak ich serią znaczył
Sztandar wolności okrył chwałą
Głowami polskich posiadaczy
Brukują Ukrainę całą
Pada Podole, w hołdach Wołyń
Lud pieśnią wita ustrój nowy
Płoną majątki i kościoły
I Chrystus z kulą w tyle głowy
Nad polem bitwy dłonie wzniosą
We wspólną pięść, co dech zapiera
Nieprzeliczone dzieci Soso
Niezwyciężony miot Hitlera
Już starty z map wersalski bękart
Już wolny Żyd i Białorusin
Już nigdy więcej polska ręka
Ich do niczego nie przymusi
Nowš im wolność głosi „Prawda”
Świat cały wieść obiega w lot
Że jeden odtąd łączy sztandar
Gwiazdę, sierp, Hackenkreuz i młot
Tych dni historia nie zapomni
Gdy stary ląd w zdumieniu zastygł
I święcić będą wam potomni
Po pierwszym września – siedemnasty
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Ballada wrześniowa to ironiczne spojrzenie na tragedię 17 września 1939 roku. Jacek Kaczmarski opisuje sowiecką inwazję niejako z perspektywy komunistycznej propagandy, która przedstawiała to wydarzenie jako ocalenie kresów wschodnich.
Poeta opisuje II Rzeczpospolitą tak, jak widzieli ją Hitler i Stalin – nazywa ją wersalskim bękartem, a zatem tymczasowym, nie mającym racji bytu tworem politycznym, który zrodził się z niesprawiedliwego (zwłaszcza w oczach Niemców) traktatu z 1919 roku. Na nowej mapie Europy, podzielonej pomiędzy III Rzeszę i ZSRR, nie mogło być miejsca dla niepodległej Polski.
Kaczmarski nawiązuje do paktu Ribbentrop-Mołotow, który stanowił podstawę dla tajnego podziału II Rzeczypospolitej między Hitlerem i Stalinem (A cóż to za historia nowa? / Zdumiona spyta Europa / Jak to? – To chłopcy Mołotowa / I sojusznicy Ribentroppa). Zgodnie z jego ustaleniami, 17 września Armia Czerwona wkroczyła na kresy, niosąc wyzwolenie mniejszościom uciskanym przez polskich panów (Już wolny Żyd i Białorusin / Już nigdy więcej polska ręka / Ich do niczego nie przymusi). Chociaż sowiecka propaganda przedstawiała te zdarzenia w takim a nie innym świetle, w rzeczywistości stanowiły one jedno z największych nieszczęść w dziejach narodu polskiego.
Szczególnie ironiczny wydźwięk posiadają wersy mówiące o rzekomej przyjaźni radziecko-niemieckiej (Świat cały wieść obiega w lot / Że jeden odtąd łączy sztandar / Gwiazdę, sierp, Hackenkreuz i młot). Jak wiemy, pakt o nieagresji przetrwał niecałe dwa lata, po upływie których oba kraje stoczyły ze sobą jedną z najkrwawszych wojen w historii.












Komentarze (0)