
Tekst piosenki
Nad Wisłą gnieżdżą się nędzarze
W kościołach dobroczynne tłumy
Arystokraci i bogacze
Topią w wyścigach ciężkie sumy
Nikt nie wie co naprawdę warte
Poświęceń po powstańczym dziele
Rzeckiemu śni się Bonaparte
Wokulski kocha Izabelę
Niedożywieni i gruźliczy
Studenci walczą z błazenadą
Sztanbał szlachetne weksle liczy
Patrioci do Paryża jadą
Trzeba na jakąś stawiać kartę
Ale rozsądniej grać, czy śmielej
Rzeckiemu śni się Bonaparte
Wokulski kocha Izabelę
Świat jest brzemienny w wynalazki
Metale od powietrza lżejsze
Polacy żyją z bożej łaski
Piastując myśli niedzisiejsze
W szaradzie ułożonej żartem
Pogodnych wróżb nie słychać wiele
Rzeckiemu śni się Bonaparte
Wokulski kocha Izabelę
Na zyski apetyty rosną
Z pomysłów nie wychodzi żaden
Zyskowna spółka handlu z Rosją
Wzięta za narodową zdradę
Artyście z Włoch o głosie zdartym
Salon pod nogi zachwyt ściele
Rzeckiemu śni się Bonaparte
Wokulski kocha Izabelę
Prosty kolejarz nie chce pojąć
Jak można z życiem chcieć się rozstać
Figurki w oknie sklepu stoją
Sklep zmienia pana, a świat postać
W powietrze wylatuje zamek
Stając się marzeń rozpadliną
Rzecki umiera weteranem
Wokulski znika pod ruiną
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Utwór jest oczywiście inspirowany Lalką Bolesława Prusa, jedną z najważniejszych polskich powieści nurtu pozytywizmu.
Jacek Kaczmarski w bezpośredni sposób nawiązuje do losów pierwszoplanowych bohaterów książki: Stanisława Wokulskiego (Wokulski kocha Izabelę – odwołanie do głównego wątku romantycznego; Prosty kolejarz nie chce pojąć / Że można z życiem chcieć się rozstać – niedoszłe samobójstwo Wokulskiego, udaremnione przez dróżnika) oraz Ignacego Rzeckiego (Rzeckiemu śni się Bonaparte – nawiązanie do francuskich sympatii tej postaci). Równocześnie poeta, podobnie jak Prus, akcentuje tło społeczno-polityczne lat 70. XIX stulecia, w tym problem polskiej niepodległości, emigracji i pokłosia nieudanych powstań (patrioci do Paryża jadą).
Kaczmarski powiedział w rozmowie opublikowanej na łamach miesięcznika Odra:
(…) uważam Prusa za największego pisarza polskiego. Co jakiś czas z wielką satysfakcją go czytam, jest niebywale współczesny, może dlatego że realistyczny, konkretny. W naszej literaturze jest mało konkretów (…) Z tej zasady wyłamuje się Prus (…) To, co jest najistotniejsze w „Lalce”, to ten pozytywizm bez pozytywistów i ta niemożność polska. Bo przecież Wokulski jest romantykiem, on próbuje stworzyć potęgę przemysłową, ale tę potęgę przemysłową próbuje stworzyć środkami romantycznymi. A wokół jest magma dezorientacji i niemocy. I na przykład ten wynalazca, który chce wynaleźć metal lżejszy od powietrza, to są wszystko pomysły romantyczne. A z drugiej strony Mieroszewski kiedyś pisał, że pomysły romantyków urzeczywistniają pozytywiści.












Komentarze (0)