Tekst piosenki
Ścichł wrzask szczęk i śpiew
Z ust wypluwam lepki piach
Przez bezludny step
Wieje zimny wiatr
Tu i ówdzie strzęp
Lub stopy ślad
Przysypany
Dokąd teraz pójdę kiedy nie istnieją już narody
Zapomniany przez anioły porzucony w środku drogi
Nie ma w kogo wierzyć nie ma kochać nienawidzić kogo
I nie dbają o mnie światy martwy zmierzch nad moją drogą
Gdzie mój ongiś raj
Chcę wrócić tam
Jak najprościej
– Szukasz raju!
Szukasz raju!
Na rozstajach wypatrując śladu gór?!
Szukasz raju!
Szukasz raju!
Opasuje ziemię tropów twoich sznur…
Sam też mogę żyć
Żyć dopiero mogę sam
Niepokorna myśl
Zyska wolny kształt
Tu i ówdzie błysk
Lub słowa ślad
Odkrywany
Wszystkie drogi teraz moje kiedy wiem jak dojść do zgody
Żadna burza cisza susza nie zakłóci mojej drogi
Nie horyzont coraz nowy nowa wciąż fatamorgana
Ale obraz świata sponad szczytu duszy oglądany
Tam dziś wspiąłem się
Znalazłem raj
Raj bez granic
– Jesteś w raju
Jesteś w raju
Żaden tłum nie dotarł nigdy na twój szczyt
Jesteś w raju
Jesteś w raju
Gdzie spokojny słyszysz krwi i myśli rytm…
– Jestem w raju
Jestem w raju
Żaden tłum nie dotarł nigdy na mój szczyt
Jestem w raju
Jestem w raju
Gdzie spokojny słyszę krwi i myśli rytm…
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Powrót zamyka koncertowy album Raj: poetycką interpretację biblijnych dziejów człowieka, od stworzenia świata i grzechu pierwszych ludzi (Wygnanie z raju, Pusty raj), aż do Sądu Ostatecznego (Dzień gniewu, U wrót doliny).
Utwór jest pointą historii człowieka, który, niegdyś wygnany z Edenu, ponownie odnajduje drogę do utraconego Raju. Świat został zniszczony w dniu Sądu (Ścichł wrzask szczęk i śpiew / Z ust wypluwam lepki piach / Przez bezludny step / Wieje zimny wiatr) i nie ma już niczego, co mogłoby stanowić prawdziwe lub fałszywe drogowskazy – ani religii, ani polityki (Dokąd teraz pójdę kiedy nie istnieją już narody / Zapomniany przez anioły porzucony w środku drogi).
Porzucony na środku pustkowia samotny wędrowiec odkrywa najważniejszą prawdę: nie odnajdzie Edenu nawet wtedy, gdy przebędzie całą Ziemię (Szukasz raju! / Na rozstajach wypatrując śladu gór?!). Prawdziwy raj jest bowiem w nim samym: tam, gdzie nie dotrze żaden tłum i gdzie spokojny słyszy krwi i myśli rytm.
Warto zauważyć, że konkluzja ta przypomina nieco fragment Raju utraconego Miltona, w którym Szatan mówi: Umysł jest dla siebie / Siedzibą, może sam w sobie przemienić / Piekło w niebiosa, a niebiosa w piekło. Nie wiadomo jednak, czy jest to celowe nawiązanie.
Kaczmarski powiedział w rozmowie opublikowanej na łamach miesięcznika Odra:
Pointa, którą potem wykorzystałem w piosence „Powrót”, jest taka, że raj jest w człowieku, tylko w sobie można osiągnąć ten spokój, tak jak i zło jest w człowieku. To było zresztą przyjmowane z powątpiewaniem, bo jednak tradycyjny katolicyzm widzi raj bardzo baśniowo, ludowo, fizycznie, jako krainę szczęśliwości gdzieś tam, hen (…) Natomiast cała wymowa zwłaszcza tych starotestamentowych tekstów mówi o tym, że wszystko jest w nas, a Bóg jest samotny (…) bo stworzył ludzi wolnej woli, czyli w tym momencie pozwolił im uwolnić się spod swojego wpływu.











Komentarze (0)