
Tekst piosenki
[Verse 1: Jon Bellion]
Could you lay with me
Underneath the stars, just conversate with me?
My plane is boarding soon and it’s so plain to see
That one could lose his way
So could you pray with me
That I don’t lose my soul in the luxury?
[Pre-Chorus: Jon Bellion]
Money the jealous type, I always knew it
I knew she’d come around if I only sweat the music
But I’m starting to believe it, that’s a problem to my health
Cause the size of half these checks could make me vomit on myself
But I give it up to heaven cause it isn’t Jon
The chorus, an instrumental, oh you think it’s odd?
I don’t have to give you lyrics cause I know it’s God
That’s why I get emotional when the chorus drops
[Chorus]
[Verse 2: Jon Bellion]
We’re not sad at all
We know you have to leave and we’re not mad at all
You’ll be back in town and we’ll play basketball
And if you fall off track we’ll be your Adderall
We won’t let your soul drown in luxury
[Pre-Chorus: Jon Bellion]
[Chorus]
[Outro: Audra Mae]
Pray with me
Lay with me
Conversate with me
Pray with me
Lay with me
Conversate with me
Please don’t let my soul drown in luxury
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Luxury” to odpowiedź na mój poprzednio wydany numer „Munny Right”. który pokazuje, jak odczuwałem sukces w momencie rozpoczęcia pracy nad nowym materiałem. „Luxury” obnaża moje uczucia i emocje w chwili, kiedy cały album został ukończony.
Jon pragnie doświadczyć głębokiej miłości, o której będzie mógł się zatracić i zapomnieć o całym świecie. Poszukuje wyjątkowej kobiety, z którą będzie mógł patrzeć na gwiazdy i rozmawiać przez wiele godzin. Czas się kończy, a na jego horyzoncie nie pojawia się nikt godny uwagi.
Pierwsza zwrotka nie dotyczy tylko dziewczyny, ale również jego przyjaciół i rodziny. Jon zasadniczo błaga bliskich (przyjaciół i rodzinę), aby pomogli mu nie stracić duszy w luksusie, który go otacza. Jon uświadamia sobie, że stając się sławnym, będzie narażony na wiele pokus płynących z jego wysokiej pozycji. Ma nadzieję, że nie straci swej duszy w całym tym zamieszaniu. Miłość Jona i koncentracja na muzyce zaczynają przynosić mu bogactwo, choć nie zależy mu na pieniądzach.
Nie chce życia, gdzie muzyka jest tworzona z myślą o zarabianiu pieniędzy. W celach zawodowych Jon przeniósł się do L.A, pozostawiając rodzinę i przyjaciół w Nowym Jorku. A tu słychać, co mówią Jonowi, kiedy mają okazję zadzwonić do niego! Myślimy o tobie, wypłyniemy piwo Ale cholera, Jon, chcemy, żebyś tu była.











Komentarze (0)