
Tekst piosenki
Zgęstniały już światła lamp,
Powoli robi się zimno.
Tak jakby zapadł się świat,
Jakby to było przed chwilą.
Ziemia rozpuszcza się w horyzoncie,
Wszystko się miesza jak campari z lodem.
Jak ludzie na Nowogrodzkiej,
Jak to, co ważne i nieistotne.
Dzisiaj czas płynie trochę wolniej,
Dziś lubię wszystko, co mi obce.
Tłuczone szkło gra mi symfonie,
Zatapiam się w tym mimowolnie.
Nieprzytomnym wzrokiem obejmuję noce,
Obejmuję noce, obejmuję noce.
Zatapiam się w tym mimowolnie,
Nieprzytomnym wzrokiem obejmuję noce.
Czwarta rano, a światła jak mleko
Rozlewają się w plamach na beton.
A ja miękko wtapiam się w tłum,
Nie ma cię pod ręką, ale jest moje crew.
Majaczą neony, jej ciało i twarz,
Nie ma cię pod ręką, a miałaś tu wpaść.
Na zauroczony myślę „Johnny Be Good”,
I mam namierzone jej body i brzuch.
A światła jak mleko rozlewają jej się na dekolt,
I gdyby miał skończyć się świat —
Chciałbym tam iść z nią do końca i spaść,
Bo tak gra kontrę mój klub.
Bo nie ma cię tu, a miałaś tu wpaść,
Słońce jest ten boy from the hood.
Jak nie ma cię tu, to nie ma już nas.
Ziemia rozpuszcza się w horyzoncie,
Wszystko się miesza jak campari z lodem.
Jak ludzie na Nowogrodzkiej,
Jak to, co ważne i nieistotne.
Dzisiaj czas płynie trochę wolniej,
Dziś lubię wszystko, co mi obce.
Tłuczone szkło gra mi symfonie,
Zatapiam się w tym mimowolnie.
Nieprzytomnym wzrokiem obejmuję noce,
Obejmuję noce, obejmuję noce.
Zatapiam się w tym mimowolnie,
Nieprzytomnym wzrokiem obejmuję noce.
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
13 listopada 2025 roku Jonatan, Pezet oraz Livka wydali wspólny singiel, zatytułowany „Obejmuję noce”. Omawiany tekst to przejmujący portret miejskiej melancholii, upojenia i egzystencjalnej tęsknoty. Uchwyca specyficzny, graniczny stan świadomości we wczesnych godzinach porannych, gdzie granice między jaźnią a miastem zacierają się, a ból emocjonalny jest zarówno stłumiony, jak i wzmocniony przez sensoryczne przeciążenie nocy.
Utwór „Obejmuję noce” nie jest celebracją imprezowania, ale raczej poetycką analizą jego skutków i pustki, którą często próbuje ono wypełnić. „Obejmuję noce” nie jest hymnem imprezowym, ale głęboko poetycką i smutną elegią na temat utraconej więzi. Chodzi o odnalezienie dziwnej, pięknej i tragicznej harmonii w samych rzeczach, które sygnalizują rozpad jednostki – symfonię graną na potłuczonym szkle pod mlecznymi, obojętnymi światłami miasta, które nigdy nie śpi, ale też nigdy tak naprawdę się nie budzi.












Komentarze (0)