
Tekst piosenki
[Intro – spoken]
What you believe is the religion
And your entire devotion is dedicated to believing [?]
And there’s no room for God in it
And there’s no room for God in it
And there’s no room for God in it
And there’s no room for God in it
[Verse 1]
They’re lying
This is the greatest story never told
They’re trying
To keep us from away from the secrets they hold
This is disgusting
They keep the human race in check and they do what they’re told
We are realising
There are some questions that can’t be answered or be sold
[Chorus]
What you believe is your religion
What you receive is what you’ve given
I don’t need anyone from above to tell me what to do
I’m gonna do what I’m gonna do
[Verse 2]
This is disgusting
They keep the human race in check as they do what they’re told
We are realising
There are some questions that can’t be answered or be sold
[Chorus]
What you believe is your religion
What you receive is what you’re given
I don’t need anyone from above to tell me what to do
I’m gonna do what I’m gonna do
[Bridge]
What is it that you can’t find
Gruelling emptiness inside
Going [?]
What is it that you can’t find
Gruelling emptiness inside
Going [?]
[Chorus]
What you believe is your religion
What you receive is what you’ve given
I don’t need anyone from above to tell me what to do
I’m gonna do what I’m gonna do
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„What You Believe” to już trzeci kawałek na „Black Labirynth”, który Davis poświęca swojej nienawiści do religii. Tutaj celuje jednak nie tyle w przedstawicieli Kościoła i całą wiarę, co w tych, którzy ślepo podążają za dogmatami, sprzedając swoją wolność za stek bzdur. Wokalista uświadamia nam, że często nasza religijność nie ma nic wspólnego z Bogiem, a jest po prostu czymś bezrefleksyjnym, sposobem na zrzucenie z siebie odpowiedzialności za własne czyny.
Zdaniem autora wiara nie jest w stanie niczego nam zapewnić i tylko odwrócenie się od niej, przejęcie kontroli nad swoim życiem ma jakikolwiek sens. Religia kłamie, manipuluje nami, każąc podążać za arbitralnymi zasadami, strasząc potępieniem w przypadku niesubordynacji. Sami nakładamy na siebie te kajdany, rezygnujemy z samodzielnego myślenia, zamykając oczy na wszystkie luki i nieścisłości, dowodzące że tak naprawdę podążamy za czymś nieprawdziwym.
Jonathan nie jest w stanie tego pojąć i nigdy nie zamierza sam brać udziału w tym zbiorowym szaleństwie. Woli sam kierować swoimi poczynaniami i samemu decydować o tym, co jest dla niego właściwe.











Komentarze (0)