Tekst piosenki
[Verse 1]
기억나니 그날 밤?
어둠 속에서
널 바라보던 눈빛
사랑인지도 몰랐어
서툴은 내 마음이
그저 어색했어
[Pre-Chorus]
잊으려했어
잊은 줄 알았어
무심히 보낸
시간의 끝에
남은 건 없다 믿었어
[Chorus]
내 이름을 부를 때 나도 모르게
다시 피어난 사랑
이젠 멈출 수 없어
난 네게로 달려가
네 이름을 부르며 그리워하며
놓을 수 없던 날들
다신 돌아가지 않아
'Cause I still love you
[Verse 2]
후회할지는 몰랐어
잡히지 않는 맘이
내내 힘겨웠어
[Pre-Chorus]
지우려했어
지운 줄 알았어
널 떠올릴때면
침묵 속에서
눈물도 없이 울었어
[Chorus]
내 이름을 부를 때 나도 모르게
다시 시작된 사랑
이젠 멈출 수 없어
난 네게로 달려가
네 이름을 부르며 그리워하며
잠들 수 없던 밤들
다신 돌아가지 않아
'Cause I still love you
[Bridge]
몇 번의 계절이 가도
별은 사라져도
그자리 그대로
애타게 난 널 기다려
[Chorus]
내 이름을 부를 때 나도 모르게
다시 시작된 사랑
이젠 멈출 수 없어
난 네게로 달려가
네 이름을 부르며 그리워하며
잠들 수 없던 밤들
다신 돌아가지 않아
'Cause I still love you
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Still love you” to udostępniony 20 maja 2025 roku singiel pochodzącego z Kanady południowokoreańskiego piosenkarza i autora tekstów znanego jako JUNNY (주니). Utwór powstał na potrzeby ścieżki dźwiękowej do południowokoreańskiej dramy „금주를 부탁해 (Second Shot at Love)”. Piosenkę w wersji podstawowej i instrumentalnej można usłyszeć w drugim odcinku wspomnianej produkcji. Singiel ukazał się za pośrednictwem Stone Music Entertainment (스톤 뮤직 엔터테인먼트) oraz Studio Dragon.
Omawiany utwór JUNNY’EGO to wzruszająca ballada przesiąknięta żalem, nierozwiązanymi emocjami i bolesną wytrwałością miłości, która nie chce zniknąć. Dzięki emocjonalnie wrażliwym tekstom i charakterystycznej dla JUNNY’EGO płynnej i ekspresyjnej interpretacji, piosenka przedstawia wewnętrzny monolog kogoś, kto myślał, że ruszył dalej ze swoim życiem, tylko po to, by zdać sobie sprawę, że jego miłość wciąż żyje, głęboko osadzona w pamięci i tęsknocie.
„Still Love You” nie jest o pojednaniu ale o uświadomieniu sobie własnych uczuć i pustki wynikające z doświadczonej straty. JUNNY nie prosi o powrót ukochanej i odbudowanie relacji, zamiast tego staje twarzą w twarz z prawdą, że miłość nigdy nie odeszła. Nawet gdy jest pogrzebana, ignorowana lub zaprzeczana, prawdziwa miłość ma sposób na przetrwanie. Narrator uczy się, że serce, w przeciwieństwie do umysłu, nie zawsze odpuszcza, gdy mu się każe.











Komentarze (0)