Tekst piosenki
„Pamiętaj synu, baba to jest nic innego jak wieczna udręka,
zrobiłbyś coś pożyteczniejszego zamiast uganiać się za tą lafiryndą
Rozumiesz co do ciebie mówię?”
„Rozumiem tatku”
„Chyba nie”
Ksiądz Józef mówił, że masz bardzo ładne oczy,
że byle czym nie można ciebie zauroczyć
W mym skromnym ciele, nie ma miejsca na popisów wiele
Jednak czasami warto postępować śmielej
Popatrz, leci ptaszek
Może on w swej wolności, poznał istotę miłości
Popatrz dalej, obsrał daszek
Widać gdy go coś dręczy, to się chłopak z tym nie męczy, chciałbym tak…
Przytul mnie Staszek, ja ryczę..
Ryczę bo smutno mi tak…
Każdy żyje w swoim łajnie
Lecz i tak może być fajnie,
Polejcie wino
Humor mnie nie minął
Wypijem co gorzkie duszkiem
Wyjdziemy stąd z pełnym brzuszkiem
Żarcie na stół
Zalejcie kieliszka mi pół
Widziały oczy me jak byłaś pod trzepakiem
Jak rozmawiałaś z jakimś przystojnym chłopakiem
Chciałem dziewczyno, byś była tą na świecie jedyną,
A ty przyjęłaś moje kwiaty z głupią miną
Popatrz, leci ptaszek
Może on w swej wolności, poznał istotę miłości
Popatrz dalej, obsrał daszek
Widać gdy go coś dręczy, to się chłopak z tym nie męczy, chciałbym tak…
Przytul mnie Staszek, ja ryczę..
Ryczę bo smutno mi tak…
Każdy żyje w swoim łajnie
Lecz i tak może być fajnie,
Polejcie wino
Humor mnie nie minął
Wypijem co gorzkie duszkiem
Wyjdziemy stąd z pełnym brzuszkiem
Żarcie na stół
Zalejcie kieliszka mi pół
La la la lalala…
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Ptaszek” to kawałek opowiadający o tym, jak ciężko jest nam czasem poradzić sobie, gdy nasze uczucia są odrzucane przez drugą osobę. Zenek wciela się tutaj w chłopaka, który wciąż usiłuje pozbierać się po tym, jak dostał kosza od dziewczyny, w której się podkochiwał. Próbował jakoś wyznać jej to, co do niego czuje, ale spotkał się z kompletną obojętnością, na co rzecz jasna nie zareagował zbyt dobrze. Teraz więc oczywiście cierpi, ma złamane serce i upłynie jeszcze sporo czasu zanim stanie na nogi.
Chciałby być jak tytułowy ptaszek, nie martwić się niczym, wieść proste, szczęśliwe życie, zostawiając za sobą wszystkie swoje problemy. Jest jednak człowiekiem, więc musi po prostu zagryźć zęby i przeć do przodu, a w końcu smutek minie i będzie mógł iść dalej ze swoim życiem. Widzimy, że w końcu autor akceptuje to, co się stało i postanawia nie dać się rozpaczy. Dostrzega, że w życiu czasem trzeba dostać baty, ale nie oznacza to, że od razu kończy się na tym świat. Zamiast więc siedzieć samemu i taplać się w swoim smutku woli iść, bawić się i nie zamykać na radość i szczęście.











Komentarze (0)