Tekst piosenki
[Zwrotka 1]
Wrzucałem tracki do neta co całe trzeszczały
A każdy się jarał
Jak teraz ich słucham to nic tam nie słychać
Naprawdę powaga, nic
Dziś z każdym numerem rzeźbimy u deszcza
I głowa już taka (taka jest)
Daj tutaj decybel
A tutaj odejmij ataki w cykaczach (Daj tu mniej)
Koncerty? Ledwo tam stałem
We no mi poka gdzie scena (idę)
Tekściwa nie znałem
Po wszystkim myślałem‚ że lepszego nie ma (Tylko ja)
Dziś próby‚ soundchecki‚ samego siebie ocena
A schodzę na backstage
I myślę co mógłbym pozmieniać (zawsze)
Dawałem wywiady by potem oglądać je w kółko
Myśleć, że sztos
Ciężko mi siebie oglądać samego
Rzadziej mnie widać przez to
[Pre-Refren]
Nie chce siebie słuchać
Wokal też swój uwielbiałem
Dziś mi piszczy w uszach
[Refren]
Patrze w lustro, lata lecą
Pora mówić nara (nara)
Coś się kończy‚ coś zaczyna
Naturalna sprawa (sprawa)
Może jeszcze jedna płyta
Więcej już nie nada (nada)
Chyba, że mi się odmieni
No bo tak się zdarza (x2)
[Post-Refren]
Tak się zdarza, tak się zdarza
No normalne jest
Tak się zdarza
Naprawdę…
O‚ o lecisz!
[Zwrotka 2]
Jak kiedyś liznąłem tematu
Zaraz myślałem, że prawda (fakt to)
Dziś zgłębiam dziedzinę przez lata
Na końcu i tak się waham
Bezczelny, zuchwały
Bez skrzydeł gotowy latać
Pragnąłem sam góry przenosić
Dziś szukam pomocy przy ziarnkach
Znowu nie wiem nic, mordo nie wiem nic
Ktoś mnie pyta jak ma żyć
A ja nie wiem nic
Znowu, znowu nie wiem nic
Mordo nie wiem nic
Wkoło tyle mądrych głów
Niech powiedzą mi
Czekacie na płytę
Siemano Kędziuniu rozjebiesz
Się zbieram na pewno
I mówię konkretnie, że nie wiem
[Bridge]
Znaczy wiesz, zasadniczo ja się starałem
Ale czy tu tobie się spodoba, no ja nie wiem
Są różne gusta, nie wiem czego oczekujesz
Chciałbym wiesz, chciałbym
[Refren]
Patrze w lustro, lata lecą
Pora mówić nara
Coś się kończy, coś zaczyna
Naturalna sprawa
Może jeszcze jedna płyta
Więcej już nie nada
Chyba, że mi się odmieni
No bo tak się zdarza (x2)
[Post-Refren]
Pora mówić nara (Tak się zdarza)
Pora mówić nara (Tak się zdarza)
Pora mówić nara (Tak się zdarza)
Pora mówić nara, Pora mówić nara
[Refren]
Patrze w lustro, lata lecą
Pora mówić nara
Coś się kończy, coś zaczyna
Naturalna sprawa
Może jeszcze jedna płyta
Więcej już nie nada
Chyba, że mi się odmieni
No bo tak się zdarza
[Outro]
Nie wiem czy to jest dobre, szczerze mówiąc
Zostawiamy?
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Podmiot mówiący w utworze, który bez wątpienia można utożsamić z samym raperem, mówi o różnych wątpliwościach które ma, o przemijaniu – kariery i życia, oraz zmianach i oswajaniu się z tym co nieuniknione w życiu. Wszystko to przedstawia Kękę w sposób humorystyczny, pełen dystansu. Singiel pochodzi z płyty „Mr Keke”, której premiera przewidziana jest na 13 września. Płyta pokryła się złotem na dwa miesiące przed premierą.
W „Pora mówić nara” KęKę oswaja słuchaczy z sytuacją, że kiedyś może skończyć rapować – „Patrzę w lustro, lata lecą pora mówić nara” co jednak nie oznacza, że musi się tak stać „od razu” i nawet w poważnym wieku może pokazać swoje umiejętności – „Może jeszcze jedna płyta, więcej już nie nada. Chyba, że mi się odmieni, bo i tak się zdarza.”
Raper kontrastuje siebie z początku kariery muzycznej, swoje podejście artystyczne oraz mentalne, z tym jaką osobą/ muzykiem/ raperem jest teraz. Zarysowuje postać młodego, pewnego siebie, przekonanego o swojej nieomylności i geniuszu twórczym, niemartwiącego się formą swoich występów rapera. Chłopaka, którego każda piosenka była najlepsza, tak samo jak jego głos. Następnie „przedstawia” słuchaczowi dorosłą, bardziej odpowiedzialną wersję tego rapera. Charakteryzuje się odpowiedzialnością, dążeniem do udoskonalenia warsztatu muzycznego, poddaje się samoocenie, ma świadomość, że nie jest nieomylny i najlepszy, co sprawiło, że nauczył się prosić i przyjmować pomoc. Z czasem stał się samokrytyczny.











Komentarze (0)