
Tekst piosenki
Suko!
Oni nie wiedzą, co to jest rock and roll,
Zniewieściały nastolatki się bujają na klipach, wylewając alkohol.
Potem grają w LOL i streamują, wyjaśniają, edytują.
Jestem boomerem i proszę mnie wypierdolić stąd, proszę –
Albo jeszcze zostanę.
Moje pokolenie ma przejebane,
Na sukces zapracowałem,
a potem nad ranem.
Czy mile widziane?
No nie wiem.
Za dobrze ci idzie –
to przyjdą do ciebie.
Miało być jak w niebie,
no to widzimy się w klubie Heaven.
No i tak jest w tej branży –
każdy chętnie popatrzy,
jak coś się spierdoli.
Trzeba oddać albo przeważyć,
a nikt nie chce pobrudzić twarzy.
Przecież chcę ładnie wyglądać w TV, gazecie czy internecie.
Żyjemy na tej samej planecie, ja już nigdy nie będę żył w biedzie na pewno.
Nie chciałaś, żebym sobie życie niszczył z tamtymi dziwkami.
Uwierzyłaś, że jest coś między nami.
Mi pokazałaś, jak to życie bawi.
Inni sobie żyją marzeniami,
a my mamy wszystko, bo tak wyszło.
Jesteśmy na siebie skazani, spoko
Ty dopilnujesz, żebym nie umarł za szybko.
Chcę być jak facet,
kupię kwiatki i napiszę KC.
Walczę z nałogami i kacem,
Quebo mnie namówił na pierwszą matchę.
A budzę się i chyba coś znaczę w show biznesie, bo za siebie płacę.
Nie wiem, jaki przypał by trzeba odjebać,
ja swoich fanów na pewno nie stracę.
Odpaliłem relację już różne
Te kurwy jak zawsze są mi coś dłużne.
Wolni się poczujemy jak będą już wszyscy –
albo tu, albo w pudle.
Celebryta to nie zawód, za to w kurwę kurew i dragów.
Jestem małym chłopcem, ale się nie boję smoków.
Mam dużo koni i wejścia do zamków.
No i trzeba przez to życie mnie prowadzić za rękę.
Nie jestem zdrowy, ale za to jestem dzielnym pacjentem.
Ty masz we mnie wszystko,
Ty jesteś dumna, że mi wyszło.
Rozumiesz, jak bardzo kocham to środowisko.
Ale zabijam sam siebie, jak siedzę w tym sam.
Na szczęście z nas dwojga
Ty masz na nas jakiś plan.
Nie chciałaś, żebym sobie życie niszczył z tamtymi dziwkami.
Uwierzyłaś, że jest coś między nami.
Mi pokazałaś, jak to życie bawi.
Inni sobie żyją marzeniami,
a my mamy wszystko, bo tak wyszło.
Jesteśmy na siebie skazani, spoko
Ty dopilnujesz, żebym nie umarł za szybko.
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Tekst piosenki jest gorzką, momentami ironiczną refleksją nad show-biznesem, współczesną kulturą i własnym miejscem w branży muzycznej. Podmiot liryczny otwarcie krytykuje powierzchowność mediów, fałsz środowiska i pogoń za wizerunkiem, jednocześnie pokazując zmęczenie presją sukcesu oraz ciągłą oceną ze strony innych. Przewija się tu konflikt pokoleniowy, poczucie bycia „nie na miejscu” we współczesnym świecie oraz świadomość ceny, jaką trzeba zapłacić za rozpoznawalność i stabilność finansową.
Drugim ważnym wątkiem jest relacja z bliską osobą, która stanowi emocjonalną kotwicę i próbę ratunku przed autodestrukcją. Autor przyznaje się do słabości, nałogów i wewnętrznych problemów, pokazując się nie jako celebryta, lecz jako zagubiony człowiek potrzebujący wsparcia. Tekst łączy cynizm z intymnością, tworząc szczery obraz życia „od środka” — pełnego sprzeczności, sukcesu, ale też lęku i samotności.












Komentarze (0)