
Tekst piosenki
[Refren: Kizo]
Mówią: „Upadłeś na głowę, bracie”, mają rację
Z jachtu skaczę do wody na banię (tak zaczynamy wakacje)
Naszym lotem żyje cały hotel
Drinki z lodem, gdy się dzieją cuda
Naszym lotem żyje cały hotel
Dzwonią, czy też może wbić obsługa
Mówią: „Upadłeś na głowę, bracie”, mają rację
Z jachtu skaczę do wody na banię (tak zaczynamy wakacje)
Naszym lotem żyje cały hotel
Drinki z lodem, gdy się dzieją cuda
Naszym lotem żyje cały hotel
Dzwonią, czy też może wbić obsługa
[Zwrotka 1: Kizo]
Zachód słońca blisko
Na nosie Bottega Veneta
Szalony poeta od gonienia kieta po numer jeden w kraju
Zrobię disco, jakiego nie znała planeta
Twoja stara też będzie na haju
Kiedy spróbuje naszego towaru
Krążą legendy o naszych afterach
Nie ma wjazdu żadna kamera
Żyje się tu i teraz, z tego sezonu już macie lidera
Moi ziomale wcale nie są znani
A bawią się z nami modelki z Hiszpanii
Dzisiaj utonę, lecz nie jak Titanic
Ona w Ferrari zdejmuje stanik
[Refren: Kizo]
Mówią: „Upadłeś na głowę, bracie”, mają rację
Z jachtu skaczę do wody na banię (tak zaczynamy wakacje)
Naszym lotem żyje cały hotel
Drinki z lodem, gdy się dzieją cuda
Naszym lotem żyje cały hotel
Dzwonią, czy też może wbić obsługa
Mówią: „Upadłeś na głowę, bracie”, mają rację
Z jachtu skaczę do wody na banię (tak zaczynamy wakacje)
Naszym lotem żyje cały hotel
Drinki z lodem, gdy się dzieją cuda
Naszym lotem żyje cały hotel
Dzwonią, czy też może wbić obsługa
[Zwrotka 2: Wac Toja]
Playa, wakacje i akcje gorące jak nocne atrakcje, sprawdź je (sprawdź je)
Tak się buja, tak się kaszle
Okulary czarne LV i tańczę
Po wschód słońca nie zasnę
To-to-to mój czas, nie mam zmartwień
Pa-pa-pakuj się i pod palmę
Lecimy na grubo, rzuć tą dupą dla mnie
Nie ma końca ten tandem
Wac Toja, Kizo i nikt nie zaśnie
To kino na żywo, te dupy są w transie
A ich boli kinol i sukces, to straszne
Znowu w trasie gubię zasięg
Dalej to kręcę, mam pasję, wariacie
Mój dom to scena, hula cała hala
To ja, narcyz – nie ma „proszę”, „przepraszam”
[Refren: Kizo]
Mówią: „Upadłeś na głowę, bracie”, mają rację
Z jachtu skaczę do wody na banię (tak zaczynamy wakacje)
Naszym lotem żyje cały hotel
Drinki z lodem, gdy się dzieją cuda
Naszym lotem żyje cały hotel
Dzwonią, czy też może wbić obsługa
Mówią: „Upadłeś na głowę, bracie”, mają rację
Z jachtu skaczę do wody na banię (tak zaczynamy wakacje)
Naszym lotem żyje cały hotel
Drinki z lodem, gdy się dzieją cuda
Naszym lotem żyje cały hotel
Dzwonią, czy też może wbić obsługa
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Kizo otwiera promocję albumu „Ostatni taniec”. Na pierwszy ogień fani dostali utwór „Lot”, w którym gościnnie pojawia się Wac Toja. Gdyby wakacje rozpoczynały się od przecięcia wstęgi, chyba jasnym jest, kto trzymałby w ręku nożyce.
Kizo po raz kolejny otwiera sezon letni – rzucając hit, do którego nasze głowy będą się rytmicznie kiwać za parawanem słonecznych okularów. Asystuje mu wierny kompan letnich introdukcji muzycznych – Wac Toja. Panowie po raz trzeci rozpoczynają promocję albumu Kizo wspólnym singlem.
Utwór Lot jest pierwszym singlem promującym najnowsze wydawnictwo muzyczne Kizo. Premiera płyty “Ostatni Taniec” jest przewidziana na 17 czerwca, a jej preorder wystartował wraz z publikacją singla. Za produkcję muzyki na płycie “Ostatni taniec” w całości odpowiada BeMelo. Teledysk do utworu wyprodukowała ekipa Flying Digital Content. Sesja okładkowa jest autorstwa Kasi Bielskiej i agencji ShootMe.












Komentarze (0)