
Tekst piosenki
Wierzę, że Pan jednak mnie nie opuści
Jak by miał z rąk taką zdobycz wypuścić
Pan – ale który? Pytasz się zdziwiony
Otóż ten jeden z odpowiedniej strony
Hej, hej, poznaj swój raj
Hej, hej, oddaj go nam
Mieliśmy wygrać, ale przegraliśmy
Ryj taki jak twój może w nocy się przyśnić
Hej, hej, poznaj swój raj
Hej, hej, sprzedaj go nam
Marność nad marnościami, proszę towarzyszy
Jeden dużo gada, drugi milczy w ciszy
Hej, hej, poznaj swój raj
Hej, hej, sprzedaj go nam
Marność nad marnościami, proszę towarzyszy
Jeden dużo gada, drugi milczy w ciszy
Kto ufa bogactwu swemu może upadnie
Burza szaleje, bezbożny jest na dnie
Katecheta w przerwach obmacuje chłopców skrycie
Pierwszą komunię trzeba opić należycie
Hej, hej, poznaj swój raj
Hej, hej, posprzątaj tam
Rozpierdoliliście ulice w moim mieście
Chcecie mnie wieszać, to mnie powieście
Hej, hej poznaj swój raj
Hej, hej sprzedaj go nam
Marność nad marnościami, proszę towarzyszy
Jeden dużo gada, drugi milczy w ciszy, aaa…
Hej, hej poznaj swój raj
Hej, hej sprzedaj go nam
Marność nad marnościami, proszę towarzyszy
Jeden dużo gada, drugi milczy w ciszy, aaa…
Zlew ma to do siebie, że wiele się nie wie
Sprawiedliwy ponoć się nigdy nie zachwieje
Siedem kul dla zdrajcy, donosił na Polaków
Kto rozróżni skinów od dzieci kwiatów
Hej, hej poznaj swój raj
Hej, hej posprzątaj tam
Rozpierdoliliście ulice w moim mieście
Macie się wynosić, więc się wynieście
Hej, hej, poznaj swój raj
Hej, hej, sprzedaj go nam
Marność nad marnościami, proszę towarzyszy
Jeden dużo gada, drugi milczy w ciszy
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Poznaj Swój Raj” to cyniczny, kąśliwy kawałek, pokazujący nam jak wygląda współczesne społeczeństwo. Kazik śpiewa tutaj o upadku wartości, kulcie pieniądza i rzecz jasna okrasza to wszystko solidną dawką antysystemowego przekazu. Z jego słów wyłania się obraz Polski pełnej egoistycznych, nienawistnych ludzi, których jedynym celem jest dorobienie się jak największej kasy.
Wiara i miłość umierają, tutaj każdy nastawiony jest przeciwko sobie i nie widzi wokół siebie żadnych przejawów dobra. Staszewski widzi tutaj dużo winy po stronie polityków, którzy dopuścili do tego, by ten kraj stał się tak okropnym miejscem. Zamiast walczyć o sprawy obywateli woleli tak jak wszyscy inni skupić się tylko na sobie i grać o coraz większe wpływy, często nawet i kosztem zwykłych ludzi. Teraz patrząc na Polskę ciężko dostrzec jej dawne piękno. Łatwo się tutaj zagubić, bo nie ma żadnych stałości, wartości na których warto by było polegać.
Wszystko kręci się wokół mamony, za którą kupić można sobie szczęście i spokój. Człowiek izoluje się od innych, widząc wokół siebie samych wrogów i coraz ciężej o normalność. Wokalista chciałby móc coś zmienić, ale czuje się bezsilny, pełen frustracji wobec rzeczywistości. Może równie dobrze umrzeć już teraz, nie patrzeć na to, co dzieje się z jego ukochaną ojczyzną.












Komentarze (0)