
Tekst piosenki
Płakałem wczoraj raz, a dziś już dwa razy
Nigdy nie było dobrze między Nami, a Gapami
Jak na imię mam, żadna z nich mnie nie zapyta
Gapie Soldaty wołają mnie polski bandyta
Czekałem na Ciebie, Czerwona Zarazo
Byś była zbawieniem witanym z odrazą
Czerwonych z Nami nie ma, jest za to Czerwonka
Hej że, hej że ha, moja ostatnia Wieczornica
Chociaż lewi jesteście, na prawym rzeki brzegu kucnęliście
Друзья… skurwysyny, nie przyszliście
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Czerniaków” nawiązuje do zdrady Armii Czerwonej, która – wbrew oczekiwaniom dowódców Powstania Warszawskiego – nie udzieliła pomocy walczącej stolicy.
W połowie września 1944 roku oddziały radzieckiego I Frontu Białoruskiego wyzwoliły warszawską Pragę. Rosjanie zajęli pozycje na prawym brzegu Wisły („Chociaż lewi jesteście / Na prawym rzeki brzegu kucnęliście”), nie przeprowadzili jednak zdecydowanego desantu. Na utrzymywany przez żołnierzy Armii Krajowej przyczółek czerniakowski przeprawiły się jedynie niewielkie pododdziały służącej pod sowieckim dowództwem I Armii Wojska Polskiego. Był to gest o wymiarze symbolicznym i propagandowym, który nie miał szans wpłynąć na rezultat Powstania.
W ostatecznym rozrachunku desperacka walka o utrzymanie nadwiślańskich przyczółków okazała się nadaremna. Stalin celowo pozostawił powstańców na pastwę Niemców i wstrzymał ofensywę aż do stycznia 1945 roku („skurwysyny, nie przyszliście”).
Spięty parafrazuje tutaj wiersz „Czerwona zaraza” Józefa Szczepańskiego, powstańczego poety, napisany 29 sierpnia 1944 roku. O ile jednak w oryginalnym tekście kwestia ewentualnej sowieckiej pomocy wciąż pozostawała nierozstrzygnięta (podmiot liryczny posługiwał się czasem teraźniejszym: „Czekamy na ciebie, czerwona zarazo”), to w utworze Lao Che jest już jasne, że pomoc nie nadeszła – i nie nadejdzie.
Fragment, oprócz desperacji pozostawionych samym sobie powstańców, wyraża również dwoistość nastrojów towarzyszących nadejściu Armii Czerwonej. Chociaż Rosjanie walczyli z tym samym wrogiem, przedstawiciele podziemia niepodległościowego mieli świadomość, że sowieckie „wyzwolenie” może de facto oznaczać nową okupację Polski. Stąd wymowne słowa o „zbawieniu witanym z odrazą”.












Komentarze (0)