
Tekst piosenki
Zarżnąć tę miłość słowami
wyplenić u samych korzeni
spalić zakopać popioły
w najgłębszej dziurze w ziemi
I byleby móc już nie być
bez bólu, uczucia, nadziei
i byleby móc już nie być
lub być martwotą skały
Serce zimne
puste słowa
chcę móc uciec
chcę się schować
Zarżnąć tę miłość słowami
nie dać jej szans najmniejszych
plunąć, pogonić rózgami
odtrącić czyjeś serce
I byleby móc już nie być
bez bólu, uczucia, nadziei
i byleby móc już nie być
bo kochać to i krwawić
Serce zimne
puste słowa
chcę móc uciec
chcę się schować
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Umierająca miłość potrafi pozostawić na człowieku trwałą ranę, doprowadzając go do rozpaczy i odbierając radość z życia. Gdy tracimy ukochaną nam osobę, czy to wskutek tarć między nami, czy w jakikolwiek inny sposób ciężko jest się nam potem pozbierać. Samotność zaczyna boleśnie doskwierać, a my nie potrafimy uwierzyć już w to, że jeszcze kiedykolwiek spotka nas szczęście.
Nie ma się więc co dziwić, że wielu z nas wolałby czasem nic nie czuć, niż odsłaniać się na ból emocjonalny, jaki zadać nam potrafi drugi człowiek. „Popioły” to właśnie wyznanie takiego skrzywdzonego człowieka. Lipa śpiewa tutaj z perspektywy mężczyzny mającego dość ciągłego cierpienia, wywołanego sercowymi rozterkami. Najchętniej po prostu stałby się zimny niczym skała, niewrażliwy na jakiekolwiek ludzkie uczucia. Jest gotów zrezygnować z radości, nadziei i całego dobra, jakie przynosi bycie człowiekiem, byleby tylko uciec od tej drugiej strony medalu – cierpienia, bólu, poczucia odrzucenia. Czy cena, jaką trzeba ponieść jest warta świeczki? Na to pytanie każdy z nas musi odpowiedzieć sobie sam.












Komentarze (0)